Kierowca nie zauważył wiaduktu
Kierowca ciężarówki nie zauważył wiaduktu kolejowego i uszkodził naczepę, w której znajdowały się odpady przemysłowe. Niebezpieczny ładunek trzeba było przenieść na inny pojazd, gdyż transport uszkodzonym autem był niemożliwy.
Do zdarzenia doszło wczoraj na ul. Mazańcowickiej. W naczepie przewożono worki z sypkim granulatem pochodzenia przemysłowego, tzw. mikrosferę. Są to ziarna szlaki powstające w czasie spalania pyłu węglowego w dużych paleniskach, najczęściej w elektrowniach. Towar trzeba było przetransportować do zakładu przetwórstwa znajdującego się na obrzeżach Bielska-Białej.
bb
Foto: Akra2
Artykuł wyświetlono 2692 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
xyz
EKO EXPORT S. A. z B-B specjalizuje się w pozyskiwaniu i sprzedaży mikrosfery, to spółka z GPW
mądry
Wystarczyłoby wcześniej ustawić bramę ograniczającą wysokość...
jan
nie pierwszy i zapewne nie ostatni taki przypadek w komorowicach /skoro ul. mazancowicka/a jest przecież znak,
tylko cieżarówki jeżdzą na pamięć i bez patrzenie na znaki
moze to nauczy tego kierowcę ...
draiver
kierowcy zawodowi a na znaki nie zwracaja uwagi????????jestam wys.5.3-pozatym jest niedaleko 2 przejazd obok siscrapu to tam kazady tir przejedzie
dddbb
Są znaki z wysokością wiaduktu i jest możliwość stosunkowo niedługiego objazdu Chochołowską dla ciężarówek
Gebels
Psiakość! Tam jest naprawdę niebezpiecznie, ten wiadukt wyrasta niczym cyklop z jaskini i zawsze będzie niebezpieczny, ponieważ jest tam po prostu niesłychanie nisko





Klauzula informacyjna ›