Aleksander W., który zabił w Grodźcu macochę i ojca, przebywa w szpitalu psychiatrycznym w Krakowie. Biegli orzekli właśnie, że w chwili popełnienia zabójstwa był całkowicie niepoczytalny.

Do bielskiego Sądu Okręgowego trafił właśnie wniosek o umorzenie postępowania i osadzenie mężczyzny w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym. Jarosław Sablik, rzecznik bielskiego sądu powiedział nam, że decyzja w tej sprawie może zapaść w połowie lipca.

Aleksander W., zabił ojca i macochę pod koniec grudnia ub. roku. Córka ofiar, która studiuje w Krakowie poinformowała policję, że nie może skontaktować się w rodzicami. Przybyli na miejsce policjanci odkryli w Grodźcu zwłoki 60-letniego mężczyzny i jego 63-letniej konkubiny z ranami zadanymi nożem. Aleksander W. już wcześniej znęcał się nad bliskimi. Od wielu lat leczył się psychiatrycznie.

Po podwójnym zabójstwie Aleksander W. uciekł na Słowację (o tej tragedii pisaliśmy w artykule Zabił ojca i macochę?). Zatrzymano go dopiero w styczniu w Żylinie.

sza