Sąd w Warszawie przyznał ponad 1,3 mln zł odszkodowania trzem bielskim komandosom, którzy brali udział w akcji pod Nangar Khel, a następnie zostali uniewinnionych od zarzutu zbrodni wojennej. Zdaniem sądu, żołnierze niesłusznie spędzili w areszcie kilka miesięcy.

Dwa lata temu Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił siedmiu żołnierzy 18. batalionu powietrznodesantowego w Bielsku-Białej oskarżonych o ostrzelanie afgańskiej wioski Nangar Khel w sierpniu 2007 roku (pisaliśmy o tym w artykule Po czterech latach koszmaru - NIEWINNI!). Bielskim komandosom groziły kary 5-12 lat więzienia. W wyniku ich akcji zginęło ośmiu cywilów. W ub. roku Sąd Najwyższy zatwierdził uniewinnienie trzech żołnierzy, a sprawę czterech pozostałych skierował do ponownego rozpoznania. Proces ten trwa do dziś.

Teraz ten sam sąd okręgowy przyznał trzem uniewinnionym komandosom zadośćuczynienia i odszkodowania za okres tymczasowego aresztowania w łącznej wysokości ponad 1,3 mln zł. Sędziowie uznali, że żołnierzy aresztowano niesłusznie. Dowódca akcji pod Nangar Khel, który spędził w areszcie siedem miesięcy, otrzymał zadośćuczynienie w wysokości 500 tys. zł, a dwaj starsi szeregowi dostali po 400 tys. zł za sześć miesięcy aresztu.

Kwoty są wysokie, gdyż zdaniem sądu niesłusznie aresztowani żołnierze doznali poważnych szkód na płaszczyźnie rodzinnej, zawodowej i zdrowotnej. Niektórzy musieli korzystać z pomocy psychologa. Ich rodziny pozbawione zostały wcześniejszych źródeł dochodów. Dlatego przyznano każdemu po ok. 70 tys. zł zadośćuczynienia za każdy miesiąc w areszcie.

bb

Zdjęcie z przedstawienia Bitwa o Nangar Khel w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej.