Na wczorajszym posiedzeniu Rada Miejska dokonała przesunięć w tegorocznym budżecie miasta. W związku z protestami mieszkańców na razie nie dojdzie do rozbudowy ul. Pikowej. Zyskają na tym kibice piłkarscy, którzy otrzymają wygodniejsze foteliki na nowym stadionie.

Na prace związane z rozbudową ul. Pikowej przeznaczono w tegorocznym budżecie 800 tys. zł. Władze miasta uznały jednak, że trzeba zawiesić plany realizacji tej inwestycji. Przeciwko budowie protestują mieszkańcy Straconki, o czym szczegółowo pisaliśmy w artykule Władza chce dla nas dobrze. Rada Miejska, na wniosek prezydenta Jacka Krywulta, dokonała wczoraj zmian w budżecie Bielska-Białej. Środki zarezerwowane dotąd na ul. Pikową trafią na budowę Stadionu Miejskiego przy ul. Rychlińskiego.

Dodatkowe pieniądze na najważniejszą dla Ratusza inwestycję w mieście przeznaczone są m.in. na prace przy fundamentach pod trybuną południową, wyburzenie starych budynków oraz podwyższenie standardu krzesełek na trybunach. Jak podkreślił wiceprezydent Lubomir Zawierucha, wygodniejsze foteliki otrzymają także dziennikarze relacjonujący imprezy sportowe.

Część radnych pytała, czy pieniędzy nie można było przenieść na inną inwestycję drogową, np. na remont nawierzchni. - Szukaliśmy pieniędzy na budowę stadionu i znaleźliśmy je na ul. Pikowej - przyznał prezydent Krywult.

rok