Wbrew problemom finansowym i zawirowaniom kadrowym, Teatr Polski w Bielsku-Białej kończy wyjątkowo udany sezon. Mimo znacznie ograniczonej liczby premier, artyści udowodnili, że mają klasę, by stawić czoło przeciwnościom. W miniony weekend odbyła się ostatnia premiera tego sezonu.

"Sferia? jeszcze przed premierą otoczona była pewną dozą tajemniczości. Niby promowano to przedstawienie jako ,,teatr odwołujący się do konwencji literatury fantastycznonaukowej?, albo kolejne dzieło realizowane w ramach projektu ,,Startteat?, ale zaskakiwała zapowiedź, że aktorzy zagrają na parkingu w galerii handlowej. Nawet pierwsze sceny sztuki są nietypowe. Widzowie oczekują na aktorów w kosmicznym korytarzu (autorstwa scenografa Bartka Materki), a kiedy aktorka wreszcie się pojawia, nie wiadomo, czy już gra czy jeszcze należy do realnego świata. Od pierwszych minut widz staje się więc częścią spektaklu.

Porcje kosmicznego szumu

SETI (ang. Search for Extra-Terrestrial Intelligence), to wieloletni międzynarodowy program naukowy, którego celem jest nawiązanie kontaktu z cywilizacją pozaziemską. Nieustanny nasłuch i analiza kosmicznego szumu wymagają komputerów o olbrzymiej mocy. Dlatego w 1999 roku rozpoczęto projekt Seti@home, który umożliwia włączenie do badań zwykłych obywateli. Użytkownik dowolnego komputera może pobrać z sieci odpowiedni program i zainstalować go na własnym sprzęcie. Program pobiera przez internet porcje kosmicznego szumu i po ich przeanalizowaniu odsyła wyniki do serwerów uniwersytetu w Berkeley.

Ta akcja - jedno z pierwszych ?społecznościowych? badań naukowych prowadzonych na skalę globalną - zainspirowała twórców ?Sferii?. Głównym tematem sztuki jest spotkanie zaniepokojonych użytkowników programu Seti@home, którzy chcieli wspomóc badania naukowe, a zamiast tego na swoich komputerach nieświadomie obserwują prywatne życie innych użytkowników internetu, wkraczając w ich najintymniejsze sfery.

Marek (w tej roli znakomity Tomasz Drabek) uważa, że to rządowy spisek. Z kolei Magda (Jadwiga Grygierczyk) jest zdania, że znak od pozaziemskiej cywilizacji. Ale najważniejszymi postaciami stają się Mariola (znakomicie zagrana przez Martę Gzowską-Sawicką) i jej mąż, Piotr (Kuba Abrahamowicz). Właśnie to małżeństwo organizuje tajemnicze zgrupowanie i tworzy z parkingu swoisty bunkier, który ma zapewnić ludzkości bezpieczeństwo. Wraz z nimi widzowie obserwują tajemnicze nagrania z kamer internetowych i próbują dotrzeć do prawdy.

Parking zamiast sceny

Spektakl pt. Sferia został zrealizowany we współpracy z Centrum Sztuki Kontrast oraz PWST w Krakowie, dzięki czemu dał szansę na debiut twórcom najmłodszego pokolenia. - Tekst Magdy Kupryjanowicz należy do gatunku fantastyki naukowej, ale tematem, który mnie w nim zainteresował nie było spotkanie z pozaziemskimi cywilizacjami, lecz z ludzka wyobraźnią. Zależało mi, aby w oparciu o ten dramat stworzyć spektakl o wielkich ludzkich marzeniach na temat wszechświata, o motywach ich powstania i o tym, do czego mogą prowadzić - mówi reżyserka przedstawienia, Katarzyna Szyngiera.

Na fabułę spektaklu wpływa również scenografia. W tej sztuce tworzy ją głównie przestrzeń parkingu galerii handlowej. Dlaczego twórcy ?Sferii? wybrali właśnie to miejsce? Przyczyn może być kilka. Pusty parking rzeczywiście sam w sobie sprawia wrażenie ogromnego bunkra. Poza tym, daje możliwość zastosowania takich efektów specjalnych, jak sceny w pędzącym samochodzie czy rzucanie jedzeniem w publiczność.

A co oznacza tytuł przedstawienia? Czy ?Sferia? to tajemniczy kod, pozwalający na komunikację sfer międzyplanetarnych? A może tylko gra słowna kojarząca się widzowi z galerią w centrum miasta? - Teatr to życie, więc można go odgrywać nawet na parkingu. Cieszę się, że właśnie w tym miejscu odbywa się ostatnia premiera w tym sezonie i jednocześnie moja ostatnia premiera po ośmiu sezonach pracy w Teatrze Polskim - podkreśla dyrektor Teatru Polskiego w Bielsku- Białej, Robert Talarczyk.

Komunikacja międzyplanetarna

?Sferia? jest sztuką nie tylko o próbie nawiązania kontaktu pozaziemskiego, ale przede wszystkim o skomplikowanej komunikacji międzyludzkiej. Spoglądając w kosmos, człowiek poszukuje odpowiedzi na pytania odnoszące się przede wszystkim do niego samego. Bohaterowie sztuki ?na żywo? komunikują się między sobą, nawiązują kontakt z widownią, ale jednocześnie są świadkami nadawania niezależnych od nich komunikatów za pośrednictwem kamer internetowych.

Fabuła jest więc wielopłaszczyznowa. Bohaterowie ?wirtualni? tylko z pozoru nie mają na nią wpływu. Andżelika (w tej roli znakomita Maria Kania) wysyła w sieci komunikaty, nie mając pewności, czy ktokolwiek ją słyszy. Jej próba poszukiwania prawdy jest jednak tak desperacka, że doprowadza fabułę z coraz gęstszą atmosferą do sensacyjnego finału.

 - Teatr, jako dziedzina sztuki, z natury rzeczy jest sztuczny. Błędem wydaje mi się ukrywanie tego faktu, stylizowanie rzeczywistości scenicznej na rzeczywistość pozateatralną. Dlatego pisząc ?Sferię? zdecydowałam się sięgnąć po konwencję literatury fantastycznonaukowej. Z tego też powodu realizm tajnego zebrania jest równie konsekwentny, co pozorny, łatwo ulega wynaturzeniu. Sztuka ma wymiar metaforyczny, choć nawiązuje do zagadnień nowoczesnej kosmogonii. Według mnie, to zupełnie inny, ciekawszy język teatralnej opowieści - tłumaczy autorka dramatu, Magda Kupryjanowicz.

xxx

Spektakl ?Sferia? z pozoru jest całkowicie oderwany od rzeczywistości. Jego najmocniejszą stroną jest gra aktorska i nietypowa przestrzeń sceniczna. Niestety, fabuła i zabiegi reżyserskie od pewnego momentu zaczynają być przewidywalne, co pozostawia u widza pewien niedosyt. Spektakl przypaść może do gustu nastolatkom, którzy fascynują się wirtualną rzeczywistością. Dzięki dowcipnym, groteskowym dialogom również starsi widzowie znajdą w nim coś dla siebie.

Agnieszka Pollak-Olszowska