W lokalnych sklepach internetowych bielszczanie kupują najczęściej książki i płyty, artykuły sportowe oraz elektroniczne, w tym tablety i sprzęt komputerowy. W Bielsku-Białej brakuje ciucholandu oraz sklepu z pełnym asortymentem spożywczym online.

W miniony piątek w Bielsku-Białej odbyła się pierwsza konferencja na temat handlu w sieci. Wzięli w niej udział przedstawiciele ponad 50 firm z województwa śląskiego, w tym z branży sportowej, odzieżowej i fashion. Reprezentowane były również sklepy niszowe, np. antykwariaty. Uczestnicy dowiedzieli się, co robić, żeby poprawić sprzedaż w sklepach internetowych. W tej dziedzinie liczy się przede wszystkim troska o szczegóły.

Osoby biorące udział w konferencji podkreślały, że wskazówki uzyskane od specjalistów w znacznej części były praktyczne - do realizacji we własnym zakresie, bez specjalistycznej pomocy, programów czy usług zewnętrznych. Bielscy handlowcy potrzebują tego rodzaju szkoleń. Organizatorzy nie wykluczają, że w najbliższym czasie w naszym mieście odbędą się warsztaty na temat e-handlu.

Z badania rynku, który przeprowadzono w Bielsku-Białej na potrzeby konferencji wynika, że najczęściej w lokalnych sklepach internetowych bielszczanie kupują książki i płyty, artykuły sportowe i elektroniczne, w tym tablety i sprzęt komputerowy. Sporo klientów ma także branża spożywcza. Będzie ich dużo więcej, jeśli bielskie sklepy udostępnią pełen asortyment produktów. Na razie są to wybrane artykuły.

Jak dotąd, sklepy sieciowe dopłacają do sprzedaży z dowozem, ale liczba kupujących stale rośnie. Dlatego kto pierwszy odpowiednio rozszerzy zakres usług, ten zdominuje rynek w tej branży i wygra walkę o masowego klienta. Nasz portal był patronem medialnym konferencji zorganizowanej przez bielską agencję Lizard Media oraz wrocławską firmę Divante.

bb