Recydywa przy wycince drzew
Wczoraj rano obok bramy wjazdowej do KMP w Bielsku-Białej wycięto okazałe drzewo. Część drwali nie miała kasków ochronnych. Czy trzeba interwencji policji, aby w tym miejscu przestrzegano prawo? Okazuje się, że trzeba.
Zlecenie na wycinkę drzewa znajdującego się tuż obok komendy policji przy ul. Rychlińskiego wystawił szef KMP. - Z tego co mi wiadomo, osoby zatrudnione przy wycince powinny mieć kaski ochronne - mówi podkomisarz Jacek Śliwka, pełniący obowiązki oficera prasowego bielskiej policji. Tymczasem niektórzy pracownicy kasków nie mieli.
Nie mieli ich także 15 września ub.r., gdy w tym samym miejscu dokonywano przycinki drzewa. Pracownicy założyli je dopiero po interwencji policji wezwanej przez? naszego fotoreportera. Patrol wylegitymował wtedy wszystkich członków ekipy i nakazał przerwanie robót. Co ciekawe, wczoraj wycięto to samo drzewo, które w ub. roku przycinano.
Czy musi dojść do tragedii, aby przypomniano sobie o przepisach w zakresie bezpieczeństwa pracy? Na jednej z fotografii widzimy wyraźny napis na urządzeniu - "Przebywanie w zasięgu podnośnika wzbronione podczas pracy". Fachowiec stojący w zasięgu podnośnika ma na głowie czapeczkę besjbolową.
bb
Foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 11
a bylo tam tak ladnie ...









Klauzula informacyjna ›