Wiadomo już, że 25 czerwca mowy końcowe wygłoszą obrońcy Karoliny Z., prokurator oraz rodzice chłopców, którzy jesienią ub. roku zginęli w Kozach. Dziś sąd odrzucił wnioski oskarżonej, która domagała się przeprowadzenia ekspertyzy biegłego meteorologa. 

Przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej kontynuowany był dziś proces Karoliny Z., która oskarżona jest o to, że w październiku ub. roku - znajdując się pod wpływem amfetaminy - kierowała samochodem z nadmierną prędkością prawie 100 km/godz. Oskarżona jest tymczasowo aresztowana. Jak wynika z ustaleń prokuratury, kobieta nie zachowała szczególnej ostrożności i nie podjęła właściwych manewrów pozwalających uniknąć potrącenia dwóch 10-letnich chłopców, prawidłowo poruszających się po przejściu dla pieszych.

Jak wynika z zeznań świadków, chłopcy przechodzili przez drogę prawidłowo. Zanim weszli na jezdnię rozejrzeli się, czy nic nie jedzie. Przez drogę szli spokojnie. Od pobocza dzielił dzieci niecały metr, gdy uderzyło w nie auto kierowane przez Karolinę Z. O rozpoczęciu procesu w tej sprawie pisaliśmy w artykule Spokojna i opanowana - zabiła dwoje dzieci. Na rozprawy oskarżona jest doprowadzana z aresztu.

Podczas dzisiejszej rozprawy obrona domagała się przeprowadzenia ekspertyzy biegłego meteorologa, który miałby powiedzieć, pod jakim kątem w chwili wypadku padały promienie słoneczne i czy mogły one oślepić oskarżoną. Sąd odrzucił wniosek uznając, że opinia tego eksperta nie ma znaczenia dla postawionych kobiecie zarzutów. Zdaniem sądu, obrona dąży do przedłużania postępowania. Na 25 czerwca zaplanowano mowy końcowe stron.

sza