Nocne ulewy spowodowały, że strażacy wypompowywali dziś wodę z kilkunastu domów w gminach Wilamowice oraz Jasienica. Od poranka do południa bielska straż pożarna odnotowała 18 interwencji związanych z usuwaniem skutków intensywnych opadów deszczu.

Jak poinformowała nas Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej, mimo obfitych opadów deszczu, dzisiejszy poranek w naszym mieście przebiegał spokojnie. Po nocnych ulewach straż pożarna nie miała informacji o zalanych czy podtopionych posesjach. Studzienki uliczne na ogół sprawnie odprowadzają nadmiar wody do ścieków. - Dostępne nam prognozy meteorologiczne na następne godziny nie wskazują na możliwość wystąpienia nadzwyczajnych zagrożeń powodziowych - podkreśla Magdalena Kóska-Simion z bielskiej spółki Aqua.

W ciągu dnia w Bielsku-Białej strażacy udrożniali przepust pod drogą na ulicy Wyzwolenia oraz wypompowywali wodę na terenie jednej z posesji przy ul. Cieszyńskiej. Według meteorologów, dziś w naszym regionie miejscami może spaść nawet do 40 mm deszczu. Wystąpią również burze z opadami gradu. Komórki burzowe są dynamiczne. Dlatego intensywne opady możliwe są lokalnie na dużym obszarze. W czasie burz wiatr w porywach do 70 km/godz.

Dzisiaj rano jednostka OSP usuwała wodę z zalanej piwnicy budynku jednorodzinnego w Mazańcowicach. Niespokojnie było też w Zasolu Bielańskim (gmina Wilamowice), gdzie w środku nocy strażacy pomagali w przeniesieniu starszej niepełnosprawnej osoby z zalanego pomieszczenia. Właściciel obiektu uruchomił pompę elektryczną, która systematycznie wypompowywała wodę z parteru budynku. Zalaniu uległy trzy kosiarki, dwie wiertarki, ubrania, obuwie, instalacja elektryczna, parkiet, tynki, a także meble.

bb