W blokach znów grzeją
Pogoda w ostatnim okresie nas nie rozpieszcza. Przy niskiej temperaturze zewnętrznej wszystkie bielskie spółdzielnie mieszkaniowe poprosiły o włączenie centralnego ogrzewania. Kaloryfery w blokach znów są ciepłe.
Zimowy sezon grzewczy dla Thermy zakończył się 25 kwietnia, lecz już po niecałym miesiącu spółdzielnie mieszkaniowe Złote Łany, Sarni Stok, Strzecha oraz Śródmiejska poprosiły o powtórne włączenie ogrzewania. Następnie ciepło popłynęło w kaloryferach mieszkańców Beskidzkiej i Karpackiej. Ogrzewanie włączały wspólnoty mieszkaniowe, mniejsze spółdzielnie oraz niektóre szkoły i szpitale.
Tam, gdzie jest to możliwe Therma zdalnie przestawia zawory dostarczające ciepłą wodę do instalacji, lecz zawsze zajmuje to sporo czasu. - Szkoda, że nie wszyscy mają uruchomioną naszą usługę ?Cztery ciepłe pory roku? - mówi Mirosław Rosik, zastępca dyrektora ds. eksploatacji sieci PK Therma. - Ci, którzy w niej korzystają nie muszą już do nas nic zgłaszać - ciepło w ich kaloryferach popłynie automatycznie gdy zrobi się zimniej za oknem. Temperatura graniczna jest zawsze ustalana z zainteresowanym. Nawet w czerwcu czy sierpniu.
Do niedawna mieszkania mogły być ogrzewane tylko w sezonie grzewczym. Jego długość określano na podstawie zapotrzebowania zgłoszonego przez odbiorcę. Obecnie wszystkie wymiennikownie "Thermy" posiadają automatykę, która steruje podawaniem ciepła. Dlatego ciepła woda płynie do kaloryferów wtedy, gdy na zewnątrz jest zimno. Odbiorcy w swoich mieszkaniach czy budynkach mają często rozbudowane systemy sterowania umożliwiające obniżanie temperatury w ciągu nocy lub wtedy, gdy nie ma ich w domu.
Jak twierdzi dyr. Rosik, koszt podniesienia komfortu cieplnego w skali roku może wynieść - w zależności od warunków pogodowych - 1-11,5 zł miesięcznie dla mieszkania o powierzchni ok. 50 m2.
bb
Komentarze 6
I można fachowo nazwać pokrętło przy grzejniku? Można!

Klauzula informacyjna ›