W bielskim ratuszu odbyło się wczoraj otwarte dla wszystkich spotkanie dotyczące idei tzw. budżetu obywatelskiego. Na razie wiadomo, że w przyszłym roku do podziału może być około 6 mln zł.

Na spotkanie (zapowiadaliśmy je w artykule Demokracja przemówi w ratuszu) przeznaczono salę sesyjną Urzędu Miejskiego, która wypełniła się niemal do ostatniego miejsca. Bielszczanie wysłuchali informacji specjalnego zespołu opracowującego uchwałę w sprawie powstania i funkcjonowania budżetu partycypacyjnego. Dowiedzieli się m.in., że w przyszłym roku do podziału pomiędzy poszczególne dzielnice miasta byłoby ok. 6 mln zł.

 - Prawdopodobnie każdy mieszkaniec otrzyma określoną ilość punktów i będzie je mógł przeznaczać na wybrane przez siebie projekty. Te, które uzyskają najwięcej wskazań, będą realizowane - tłumaczył szef zespołu, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, Jarosław Klimaszewski. - Najważniejszą kwestią jest jednak to, że to nie radni, a sami mieszkańcy zdecydują, na co przeznaczone zostaną ich pieniądze.

Z sali padły też propozycje, aby w głosowaniach mogli uczestniczyć mieszkańcy już od 16. roku życia. Bielszczanie chcą dowolności metody głosowania - korespondencyjnie, osobiście lub elektronicznie. Jak komu wygodniej. Prace nad projektem trwają. Za kilka tygodni okaże się, jakie będą zasady funkcjonowania budżetu, w którym mieszkańcy decydują o podziale określonej kwoty pieniędzy na wybrane przez siebie pomysły.

Tekst i foto: ko