Starówka czeka na gospodarza
Wkrótce rozpoczną się prace remontowe w kamienicach przy Rynku 24 oraz ul. Schodowej 5. Realizacja programu rewitalizacji staromiejskiej części Bielska-Białej trwa od 2004 roku. Nie zapowiada się jednak na to, aby w ciągu kilku najbliższych lat bielska starówka miała zostać lokalnym produktem turystycznym.
W sprawie renowacji budynku przy ul. Rynek 24 podpisano już umowę z wykonawcą i roboty budowlane powinny ruszyć lada dzień. Gmina każdego roku stara się odnowić jeden lub dwa budynki komunalne na starówce. W tym roku remontowana będzie także kamienica przy ul. Schodowej 5. - Prace odbywają się w miarę środków finansowych posiadanych przez miasto. Z całą pewnością w najbliższym okresie programowania będziemy aplikować o środki unijne na ten cel - zapewnia Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego Ratusza.
Zamość skorzystał z pomocy
Z pomocy Unii Europejskiej pochodzi znaczna część środków zainwestowanych w rewaloryzację starówki w Zamościu. - W ostatniej dekadzie na cele rewitalizacyjne pozyskano środki z UE oraz z Norweskiego Mechanizmu Finansowego i Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Łącznie otrzymaliśmy ponad 160 mln zł, dzięki czemu Stare Miasto staje się gotowym, spójnym produktem turystycznym - powiedział naszemu portalowi Paweł Czechalski z biura promocji Urzędu Miejskiego w Zamościu.
Aktualnie trwają prace związane m.in. z odtworzeniem historycznego przebiegu dawnych fortyfikacji Twierdzy Zamość oraz realizacją programu utworzenia Muzeum Fortyfikacji i Broni w obrębie Bastionu III i Arsenału. Całkowita wartość tych projektów wynosi blisko 90 mln zł. Pozyskanie środków z UE jest prostsze, gdyż większość kamienic w zamojskim zespole staromiejskim jest własnością miasta. Gdy dochodziło do sprzedaży własności komunalnej prywatnemu inwestorowi, nowy właściciel obiektu musiał się zobowiązać do jego renowacji w określonym czasie.
Kłopoty z prywatnymi właścicielami
Sprawdziliśmy też, w jakim tempie rewaloryzowana jest starówka w Kaliszu. Okazuje się, że w historycznej stolicy Wielkopolski dopiero trwa opracowywanie koncepcji modernizacji zabytkowej substancji mieszkaniowo-usługowej. Większość kamienic jest własnością prywatną. Dlatego w Urzędzie Miasta trwają aktualnie prace nad projektem, który zakłada wykorzystanie partnerstwa publiczno-prywatnego w celu renowacji staromiejskich zabudowań.
Według projektu, na modernizację budynków podmioty prywatne mogłyby uzyskiwać pożyczki na bardzo korzystnych warunkach. Także w Bielsku-Białej prywatne zabudowania stanowią znaczną część kamienic na starówce. Władze miasta próbowały pomagać kamienicznikom m.in. poprzez ulgi podatkowe. - Kilka lat temu Rada Miejska przyjęła uchwałę, która umożliwia czasowe zwolnienia właścicieli kamienic z podatku od nieruchomości w zamian za remont elewacji - mówi Tomasz Ficoń.
Ulga na zachętę
Rzecznik dodaje, że w Ratuszu na poważnie nie brano pod uwagę partnerstwa publiczno-prywatnego. - W Polsce ta forma działalności gospodarczej nie jest jeszcze zbyt popularna. W Bielsku-Białej próbujemy w ten sposób zrealizować projekt budowy parkingów wielopoziomowych.
Tymczasem wciąż wiele elewacji kamienic na bielskim Rynku znajduje się w opłakanym stanie. Katastrofalnie wygląda sytuacja m.in. na ul. Waryńskiego czy Podcienie. Ale w najbliższym czasie wyremontowane będą tylko dwie wspomniane na wstępie kamienice. Trudno więc przypuszczać, aby w jakiejś rozsądnej perspektywie starówka w Bielsku-Białej stała się produktem turystycznym przyciągającym gości do naszego miasta.
xxx
Z informacji Komisji Europejskiej, które dostępne są także w bielskim magistracie wynika, że w latach 2014-2020 środki pomocowe z budżetu Unii Europejskiej w pierwszej kolejności przyznawane będą projektom dotyczących innowacyjności gospodarki czy ochrony środowiska. Większe szanse na dofinansowanie mają jedynie programy regionalne uwzględniające działania na rzecz turystyki i kultury. Pierwsze dotacje do gminnej kasy nie trafią jednak szybciej niż przed końcem przyszłego roku.
Bartłomiej Kawalec
PS. Tempo zmian w staromiejskiej części miasta ilustrują nasze fotoreportaże z maja 2009 i listopada 2010. Plan starówki pochodzi ze strony www.inwestycje.blog.bielsko.pl.
Galeria:
Komentarze 22
To nieprawda, że Bielsko nie ma potencjału. Bielsko ze względu na położenie jest niezwykle atrakcyjną bazą hotelowo turystyczną. I nie jest to bynajmniej tylko moje zdanie, gdyż takie samo zdanie mieli zawodnicy X światowych zimowych Igrzysk Polonijnych Śląsk-Beskidy 2012.
Jeśli faktycznie chcecie wiedzieć, dlaczego Bielsko jest powszechnie ignorowane, odpowiedzi nie musicie szukać dalej niż najbliższe lokale gastronomiczne.
W tym właśnie problem: nie chcielibyście zjeść w żadnej z tutejszej restauracji, chyba, że ktoś zagroziłby życiu waszych dzieci. W pubach bez problemu zarobisz pięścią w twarz albo wiadrem w głowę.
Kolejna dziwna rzecz: w Bielsku nie ma znaków prowadzących do centrum miasta. Są za to znaki, które wysyłają cię poza miasto i żadnych, które zachęcałyby cię do wizyty w mieście.
To dobrze, bo jeśli zaparkujesz w miejscu, gdzie najwyraźniej znajduje się centrum, twój samochód absolutnie i definitywnie zostanie okradziony.
Centra handlowe to miejsca, które tryska energią i kipa życiem. Są restauracje i hotele, są kluby nocne, które zaspokoją wszystkie muzyczne gusta, a specjalnie dla gości przygotowane są bezpieczne parkingi. Przestrzeń poza nimi to relikt epoki, kiedy wszystkie samochody były czarne, a ludzie w filmach bardzo szybko przebierali nogami.
Wydaje mi się, iż naprawdę niewiele potrzeba, aby to miasto i region zakwitł.
Nad 11 Listopada można przecież zrobić szklany dach, taki, jaki jest w Mediolanie.
Warto również pomyśleć o jakiejś bazie informacji turystycznej, gdyż obecnie uzyskanie potrzebnej informacji jest trudniejsze niż uzyskanie od informacji telefonicznej numeru do Donalda Tuska.
Jak wygądają budynki prywatne, odnowione bloki spółdzielni mieszkaniowych, zgroza! Kilka tygodni wystarczy aby idioci mienący sie mieszkańcami tego miasta niszczyli coś co nie jest ich własnością! Niech sobie swoje pokoje dewastują, czy swoich rodziców. Ale najlepiej jest zniszczyć coś co jest włąsnością gminy, spółdzielni mieszkaniowej albo jakies osoby prywatnej.
Nowe wiadukty, jak bardzo zostały już oszpecone przez amatorów tanich bazgrołów. Bez wsparcia, z UE, miasto samo sobie nie poradzi z tym problemem jakim jest kompleksowy remont substancji mieszkaniowej. A faktycznie czy tylko starówka zasługuje na uwagę, to takie polityczne i płytkie rozwiązanie tematu. Komorowicka, Krakowska, Szkolna czy 11-Listopada, Mickiewicza, Sixta... to już ot tak można pominąć?





Klauzula informacyjna ›