Luki w systemie
Czy na granicy Bielska-Białej i Czechowic-Dziedzic pojawią się stałe patrole straży miejskiej, kontrolujące w dzień i w nocy ?nadgraniczne? tereny? Choć wydaje się to mało prawdopodobne, może się okazać, że działania takie staną się konieczne.
Takimi obawami prezydent Bielska-Białej podzielił się z Radą Miejską. Wszystko przez to, że w Czechowicach-Dziedzicach przyjęto model gospodarowania odpadami komunalnymi, w którym nie zostały ujęte nieruchomości niezamieszkane, gdzie powstają odpady komunalne. To m.in. sklepy, restauracje, biura. Problem polega na tym, że wszędzie tam, gdzie przebywają czy pracują ludzie, odpady takie powstają, lecz w Czechowicach-Dziedzicach nie będą one z takich miejsc odbierane w ramach pobieranej przez gminę od jej mieszkańców opłaty śmieciowej.
Przypomnijmy, iż po 1 lipca odpady komunalne staną się własnością gminy (a nie jak to ma miejsce obecnie gospodarza czy właściciela posesji) i to gmina - a dokładniej wyłoniona w przetargu specjalistyczna firma wywozowa - będzie odbierać odpady z gospodarstw domowych. Za usługę tę będzie płacić gmina, a pieniądze na ten cel będą pochodzić z opłat śmieciowych uiszczanych przez mieszkańców. Takie rozwiązanie sprawi, że to ile poszczególni mieszkańcy zapłacą za wywóz śmieci, nie będzie uzależnione od tego, ile ich faktycznie wyprodukują. Efekt ma być taki, że skoro wszyscy zapłacą tyle samo i wszystkie śmieci będą zabierane z gospodarstw domowych (w ramach tej opłaty) to - zakładają ustawodawcy - nikomu nie będzie się już opłacało pozbywać odpadków pokątnie i w ten sposób oszczędzać na ich wywozie.
Problem polega na tym, że jeśli gdzieś nadal funkcjonować będą ?producenci? odpadów komunalnych nieobjęci tym systemem, to... tak jak do tej pory będą mieli pokusę, aby odpadki upłynniać nielegalnie. Tego właśnie boją się władze Bielska-Białej. Możliwe bowiem, że śmieci z czechowickich sklepów, restauracji, biur nadal będą wyrzucane w krzaki czy podrzucane do czyichś koszy. W tym także tych na terenie sąsiedniego Bielska-Białej. Warto przypomnieć, że w stolicy Podbeskidzia systemem objęte zostały wszystkie rodzaje nieruchomości i z każdej z nich gmina będzie wywozić odpady w zamian za uiszczenie przez właściciela opłaty śmieciowej.
Co na to gospodarze Czechowic-Dziedzic? Bernadetta Klimek, szefowa wydziału ochrony środowiska i rolnictwa czechowickiego UM przyznaje, że nowy model gospodarowania odpadami na terenie Czechowic-Dziedzic nie obejmuje niezamieszkanych nieruchomości. Zaznacza, że niewykluczone, iż w przyszłości, w miarę jak system będzie dopracowywany, także właściciele tego typu nieruchomości będą w Czechowicach-Dziedzicach objęci opłatą śmieciową. Jednak w pierwszej kolejności - wyjaśniła - przygotowano ją dla budynków mieszkalnych.
Czechowice-Dziedzice wzorowały się na modelu funkcjonującym już od lat w sąsiedniej Pszczynie, gdzie również właściciele nieruchomości niezamieszkanych nie płacą opłaty śmieciowej. Tak jak do tej pory było to w Bielsku-Białej czy Czechowicach-Dziedzicach, muszą podpisywać indywidualne umowy na wywóz odpadków komunalnych z firmami wywozowymi ( za zgodą mieszkańców opłatę śmieciową wprowadzono w Pszczynie już wcześniej. Natomiast po 1 lipca obowiązywać ona będzie obligatoryjnie we wszystkich gminach bez względu na to, co myślą na ten temat ich mieszkańcy).
Jednocześnie Bernadetta Klimek przyznała, że istnieje obawa, że właściciele niezamieszkanych posesji, w których powstają odpady komunalne, będą chcieli pozbywać się ich w sposób nielegalny. Zapewniła jednak, że służby miejskie, w tym głównie straż miejska, będą sprawdzać, czy właściciele takich nieruchomości mają podpisane indywidualne umowy na wywóz śmieci. Jeśli nie, posypią się kary. Jej zdaniem, powinno być to dla takich osób wystarczającą przestrogą i argumentem zniechęcającym do tego typu nielegalnych działań.
Marcin Płużek (Kronika Beskidzka)

Komentarze 9
bielszczanie wduzej mierze sotuja smieci, co widac chocby na moim osiedlu (beskidzkie) po tym, ze dzwony na segregowane smieci sa wiecznie przepełnione, a tradycyjne smietniki stoja puste.
ludzie sortuja i chca to robic!
ALE rada miasta wybudowala za gigantyczne pieniadze rownie kosztowna w utrzymaniu sortownie i poniekad zmusza teraz mieszkancow do tego zeby:
1. przestali sortowac smieci (bo sortowanie na mokre i suche to zadne sortowanie)
2. placili znacznie wiecej zeby sortowal za nich ktos inny, utrzymywany z podatkow
3. zgodzili sie na monopol gminy w kwestii odbioru odpadów
Niech ktos mi tutaj znajdzie choc gram logiki !
cale szczescie, ze przynajmniej nie bedziemy juz musieli placic od zuzytej wody...
Moim zdaniem poprzedni system był bardzo dobry, firmy mogły konkurować, klienci wybierać operatora, natomiast za mało było kontroli budynków, gdzie nie ma umów na wywóz odpadów, lub są, a się śmieci nie oddaje i tu się gminy nie popisały.
Natomiast uważam,że większość społeczeństwa dorosła już do segregacji, jest na to dobry moment, ale nie tędy droga. Już nie wspomnę, że pracownicy wszystkich firm świadczących usługi wywozu odpadów co przetarg nie będą pewni,czy mają pracę,czy nie, czy brać kredyt itd.
To samo jest z odchodami psów ile bylo o tym mowy , fundusze poszły na zakup specjalnych koszy na te odchody i co dzisiaj z tych koszy ludzie zrobili sobie śmietniki na śmieci a " kupy " dalej na trawnikach ,chodnikach , alejkach, itd.
Więc z tą segregacją będą niezłe szopki szczególnie w blokach bo jak zsyp na parterze jest zamknięty od dnia 20.05.2012 r. i jest wywieszka żeby wyrzucać śmieci na zewnątrz bloku do kontenera a ktoś zostawia je nadal pod zsypem na parterze bo niechce mu sie wyjść na dwór to gdzie tu mowa o segregacji .Szkoda gadać beznadzieja wśród idiotycznego społeczeństwa i tyle.

Klauzula informacyjna ›