Kilkanaście dni temu służby miejskie uprzątnęły parking obok kościoła w bielskiej Wapienicy, na którym mieszkańcy utworzyli sobie dzikie wysypisko. Problem szybko jednak odżył. Niedawno na placu ponownie pojawiły się sterty śmieci.

Sytuacja ilustruje bezczelność i bezkarność tych mieszkańców Bielska-Białej, którzy nielegalnie składują odpadki w okolicy kościoła w Wapienicy. Oburzenia nie kryją również urzędnicy w Ratuszu. - Gdy cały ten teren został uprzątnięty mieliśmy nadzieję, że sytuacja już się nie powtórzy - podkreśla Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu. - Jest to też, niestety, bardzo smutne świadectwo, jakie wystawia sobie nasze społeczeństwo.

Obecnie miasto zastanawia się nad dalszym tokiem postępowania w tej sprawie. Wiadomo tylko, że śmieci spod kościoła trzeba będzie znów uprzątnąć i że na likwidację dzikich wysypisk gmina przeznaczy 800 tys. zł. Taką kwotę zatwierdziła Rada Miejska na jednej z ostatnich sesji.

bak