Od lat po świecie krąży obiegowa opinia, że Polacy są antysemitami. Czy to sprawiedliwa ocena? Wśród 24 tys. osób odznaczonych medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata, nadawanych przez Jerozolimski Instytut Yad Vashem, najwięcej, bo ponad 6,5 tys. to Polacy. Ostatnio do tego zaszczytnego grona dołączył nieżyjący już Jan Haslinger, mieszkaniec  Żywca.

Rodzina Haslingerów ryzykując życiem, uratowała żydowskie dziecko - Józefa Srokę. W 1940 roku Noemi Sroka i jej dwójka dzieci - 13-letni wówczas Józef i 8-letnia Ewa - trafili do przemyskiego getta. Udało im się uciec z niewoli. Józef rozdzielił się jednak z bliskimi. Został w Krakowie. Początkowo chłopiec mieszkał z rodziną Dąbrowskich. Istniało jednak poważne zagrożenie, że krewna rodziny zadenuncjuje żydowskiego chłopca.

Wiele rodzin odmówiło

Był rok 1943. Wiele rodzin odmówiło przyjęcia pod swój dach Józefa. Pomocy udzieliła dziecku dopiero Wanda Oesterreicher i jej siostrzeniec - Jan Haslinger. Oboje przed wojną byli pacjentami dr. Izraela Sroki, ojca Józefa, który pracował w goczałkowickim uzdrowisku.

Na przyjęcie Józefa zgodziła się również siostra Wandy - Eleonora Haslinger. Rodzina opiekowała się chłopcem do wkroczenia Armii Czerwonej w styczniu 1945r. Po zakończeniu wojny, Józef wraz z matką i siostrą wyjechali do Izraela.

Dziś Józef Sroka mieszka w Hajfie. Ma sześcioro dzieci i 17 wnucząt. Utrzymuje stały kontakt z rodziną Haslingerów.

Sprawiedliwy z Żywca

W miniony poniedziałek tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata odebrała w imieniu nieżyjącego już męża - Barbara Haslinger. W siedzibie bielskiej Wyznaniowej Gminy Żydowskiej odznaczenie to wręczył ambasador Izraela w naszym kraju - Zvi Rav-Ner.

 - Pytają nas, dlaczego wciąż wręczamy tytuł Sprawiedliwego? Przecież minęło już 70 lat. Nie żyje większość uratowanych, a także ci, którzy ratowali. Mamy jednak dług moralny. Musimy honorować ludzi, którzy ryzykowali swoim życiem i życiem swoich bliskich, kiedy większość odmawiała pomocy. Każdy z nas powinien sobie zadać to pytanie: czy ja bym ratował w tej sytuacji? - mówił ambasador Izraela. 

Ambasador podkreślił, że poniedziałkowa uroczystość niesie przesłanie, iż w czasach kiedy ludzkość pogrążona była w ciemności, byli jednak ludzie pełni człowieczeństwa. - To daje nam nadzieję na przyszłość - dodał Zvi Rav-Ner.

Barbara, żona śp. Jana Haslingera, nie kryła wzruszenia. - Mój mąż byłby bardzo szczęśliwy - podkreślała.

Bezcenne życie

?Kto ratuje jedno życie - ratuje cały świat? - te słowa Talmudu najbardziej oddają wartość czynów ludzi odznaczonych medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. - Józef Sroka ma dzieci, wnuki. Żyje kolejne pokolenie - powiedział ambasador Zvi Raf-Ner.

W czasie II wojny światowej pomocy Żydom udzielało kilkadziesiąt tysięcy Polaków. Za tę pomoc Niemcy karali śmiercią. Mimo to, Polacy uratowali kilkadziesiąt tysięcy Żydów.

Anna Szafrańska