Żywica kontra trawa
W połowie kwietnia na Rynku w Bielsku-Białej pojawili się robotnicy i rozpoczęli mozolne wydłubywanie ziemi spomiędzy pokrywających płytę placu kostek brukowych. Choć ekipa robotników wspomagała się mechanicznym urządzeniem będącym skrzyżowaniem odkurzacza z dmuchawą, to jednak większość prac trzeba było wykonywać ręcznie.
Kilka dni później podobne działania rozpoczęto na placu przed katedrą Świętego Mikołaja. Po co ta mrówcza praca? Krzysztof Rogala z Miejskiego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej wyjaśnia, że jako fugę wypełniającą przestrzenie między kostkami brukowymi stosuje się piasek pomieszany z drobnym kruszywem. Taki materiał - choć używany od setek lat - ma jedną wadę: bardzo szybko zamienia się w żyzną ?glebę?, z czego skwapliwie korzysta roślinność. Przestrzenie pomiędzy kostkami zarastają trawą, mchem, a gdy wybrukowaną powierzchnię pozostawi się w spokoju na kilka lat, spomiędzy kostek zaczynają wyrastać nawet drzewa.
Aby nie dochodziło do takich sytuacji, fugi trzeba systematycznie plewić lub obficie polewać środkami roślinobójczymi. Jest to pracochłonne i sporo kosztuje, a nie zawsze daje oczekiwany efekt. Krzysztof Rogala żartuje, że byli nawet tacy, którzy radzili, że jeśli tradycyjne metody plewienia miejskich placów się nie sprawdzają, to MZD powinno kupić... kozę, która wyjadałaby trawę spomiędzy brukowych kostek i płyt chodnikowych. To oczywiście żart, lecz istnieje już inny, na pewno o wiele skuteczniejszy niż koza czy pielenie sposób rozwiązania tego problemu.
Otóż w Niemczech od kilku lat stosuje się technologię wypełniania fug specjalnymi żywicami. Zapobiega to na wiele lat nie tylko przerastaniu przestrzeni pomiędzy kostkami brukowymi trawą i inną roślinnością, lecz także wzmacnia tak zabezpieczoną nawierzchnię. Na przykład kostkę brukową otoczoną taką ?zaprawą? znacznie trudniej wyrwać. Aby jednak zalać przestrzenie pomiędzy kostkami żywicą, najpierw trzeba ręcznie usunąć zalegający tam piach.
- W ubiegłym roku sprawdziliśmy tę technologię na niewielkim fragmencie płyty Rynku oraz na jednym z bielskich rond - mówi Krzysztof Rogala. Rozwiązanie to się sprawdziło i w tym roku MZD postanowił zabezpieczyć w ten sposób cały Rynek oraz plac przed katedrą. Prace te wykonuje wyłoniona w przetargu firma ze Szczecina specjalizująca się w tego typu zabezpieczeniach.
Jeśli i te wykonane na dużą już skalę żywiczne fugi również się sprawdzą, to niewykluczone, że metoda ta będzie stosowana powszechnie na terenie miasta do walki z trawą zarastającą brukowane przestrzenie.
Marcin Płużek (Kronika Beskidzka)

Komentarze 12
Zastosowanie nowych metod radykalnie to zmieni.
Chętnie zobaczyłbym analizę całego zagadnienia pod tym właśnie kątem.
A w ten własnie sposób budując drogi domy i inne obiekty zakłócamy gospodarkę wodną
przyczyniając się do obniżenia poziomu wód gruntowych ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Co prawda jeden placyk to może nie dużo, ale ale proponuję zsumować powierzchnię o jaką zmniejszyła się
powierzchnia przenikania wód do gruntu.

Klauzula informacyjna ›