Zbliża się rocznica wyzwolenia obozu jenieckiego w Murnau, w którym Niemcy więzili polskich oficerów, w tym także bielszczan. Ich potomkowie chcą o tym przypomnieć, by pokazać młodzieży wzorce osobowe i przykłady ofiar ponoszonych dla Polski z pobudek patriotycznych.

W obozie jenieckim Murnau przebywało ponad 5,5 tys. oficerów, w tym 28  generałów - obrońców Polski przed najazdem hitlerowskim we wrześniu 1939 roku. Byli wśród nich oficerowie z Bielska-Białej i okolic. - W październiku 1944 roku, po kapitulacji Powstania Warszawskiego, przetransportowano do  obozu 600 oficerów państwa podziemnego, z rotmistrzem Witoldem Pileckim na czele - mówi Helena Dobranowicz, współorganizator bielskich obchodów wyzwolenia obozu.

Polskie elity

Przez ponad pięć lat niemieckiej niewoli oficerowie nie stracili ducha i godnie wypełniali obowiązek żołnierski. Stworzyli ruch oporu, ale także samokształcili się i uprawiali działalność artystyczną. Włodzimierz Mysłowski, syn jeńca Jana Mysłowskiego podkreśla, że patriotyzm w obozie przejawiał się w różny sposób. - Wierzyli, że właściwa służba społeczeństwu przejawia się w rozwoju osobowości. Wśród oficerów było wielu wybitnych specjalistów różnych dziedzin. Jeńcy uczyli siebie nawzajem. Wierzyli, że wrócą z niewoli i będą mogli służyć wolnej Polsce - wspomina Włodzimierz Mysłowski.

W Oflagu VIIA więziono tylko oficerów WP. Działał w nim teatr dramatyczny, teatr marionetek, orkiestra symfoniczna, orkiestra mandolinistów i chór. Tomasz Kopczyński, syn Kazimierza Kopczyńskiego, znanego bielskiego pejzażysty, założyciela grupy artystycznej Beskid, podkreśla, że ojciec w Murnau odbył studia plastyczne pod okiem innego jeńca - wybitnego malarza Maksymiliana Feuerringa.
Po wojnie około 200 oswobodzonych jeńców zamieszkało w Bielsku-Białej i okolicy, między innymi Antoni Januchta, Franciszek Duda, Jan Oleś, Kazimierz Kopczyński, Wincenty Matlakiewicz,  a także mjr Zygmunt Szatkowski, drugi mąż Zofii Kossak.

Zanikająca pamięć

Potomkowie oficerów więzionych w Murnau chcą dziś przede wszystkim dać świadectwo tego, co działo się w tym miejscu. Pamięć o obozie zanika zwłaszcza wśród Niemców, którzy stworzyli obóz. Obecnie w poobozowych budynkach znajdują się koszary Bundeswehry.
Tomasz Kopczyński, który kilka lat temu pojechał do Murnau, z przykrością stwierdził, że nikt nie pamięta tam o obozie. - Taka jest świadomość historyczna w Niemczech. Dlatego przede wszystkim my musimy pamiętać i przekazywać tę wiedzę - podkreśla. Dopiero w ubiegłym roku odsłonięto na jednym z budynków tablicę upamiętniającą oflag.

Po polskich oficerach więzionych w niemieckim obozie jenieckim w Murnau pozostało wiele pamiątek. Listy z niewoli, dokumenty, zdjęcia, spisane wspomnienia. Potomkowie jeńców wraz z młodzieżą bielskiej Szkoły Przemysłowej chcą o nich przypomnieć. Wykorzystają 68. rocznicę wyzwolenia oflagu przez wojska 12. Dywizji Pancernej generała majora Rodericka R. Allena, która przypada 29 kwietnia.

Uroczystości rocznicowe

Wczoraj w klubie 18. batalionu powietrznodesantowego ?Dom Żołnierza? przy ul. Broniewskiego 27 odbył się spektakl, podczas którego zaprezentowano wspomnienia oficerów z Murnau. Jutro odprawiona zostanie msza w bielskim kościele Trójcy Przenajświętszej.

Anna Szafrańska