Nabici?w kran
Zamiast ciepłej wody, z kranu leci letnia. Mieszkańcy bielskich osiedli zaalarmowali nasz portal, że mają problem z ciepłą wodą w kranach. - Jak to jest, że leci chłodniejsza woda, a mnie licznik bije, jak za ciepłą? - pyta pani Katarzyna, mieszkanka osiedla Karpackiego.
Wysokość temperatury wody w kranach reguluje rozporządzenie ministra infrastruktury z 2002 roku. Był nim wtedy Marek Pol. Zgodnie z tym przepisem, woda powinna mieć temperaturę nie niższą niż 55 st. C i nie wyższą niż 60 st. - Zdarza się, że na życzenie odbiorcy temperatura jest jeszcze obniżana. Tak jest np. w przedszkolach albo domach opieki społecznej. Chłodniejsza woda ma zapobiec poparzeniom - wyjaśnia Tadeusz Pękala z Przedsiębiorstwa Komunalnego ?Therma? w Bielsku-Białej.
Trzeba upuścić kilka litrów
Mieszkańców Bielska-Białej oburza jednak fakt, że często zamiast ciepłej wody, leci letnia. - Muszę upuścić kilka litrów, żeby nalać dziecku odpowiednio podgrzaną wodę do kąpieli. To dla mnie duża strata finansowa. Przecież płacę za zużytą ciepłą wodę, a tracę letnią - dodaje pani Katarzyna.
Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzi szukaliśmy m.in. w bielskiej ?Thermie?, która odpowiada za dostarczenie ciepła do podgrzewania wody. - Jako firma ciepłownicza podgrzewamy wodę do wymaganej przez odbiorcę temperatury tylko w wymiennikowni. Instalacja wewnątrz budynku jest własnością administratora. Jeżeli woda stoi w instalacji, to się schładza. Gdy dochodzi do niesprawnej cyrkulacji w rurach, wówczas zaraz po otwarciu kranu z ciepłą wodą - leci letnia. To sprawa administratora. My nie mamy żadnych instalacji w eksploatacji - podkreśla Pękala.
Należy powiadomić administrację
Jeżeli więc występuje taki problem, to powinno się natychmiast powiadomić administrację budynku. - Na każde zgłoszenie natychmiast reagujemy - poinformowano nas w administracji osiedla Karpackiego. - Zdarza się, że dochodzi do zapowietrzenia instalacji. Wtedy wysyłamy hydraulików, którzy zajmują się problemem - dodał pracownik spółdzielni.
Argumentacja fachowców nie zmienia jednak faktu, że lokator, któremu zamiast ciepłej wody, leci letnia - słono przepłaca. Okazuje się, że polskie prawo przewiduje i taką sytuację. Rozporządzenie ministra Pola wyraźnie stanowi, że z kranu mogą wypłynąć nawet trzy litry wody zanim osiągnie ona wymaganą temperaturę. Jak na razie, nikomu nie przyszło do głowy, aby je zmienić.
Warto przypomnieć, że już za kilka miesięcy opłata za śmieci będzie w Bielsku-Białej naliczana w oparciu o ilość zużytej wody przez mieszkańców danej nieruchomości.
Anna Szafrańska
Komentarze 20
Dlaczego my mamy płacić od ilości zużytej wody a mieskzańcy domów od ilości osób????????????
(szczególnie wysokim na 10 pieter).
I co z tego, że zarobi też dzięki Sita ZOM S.A. czy też ZGO S.A. - wszak tam też są prezesi i członkowie rad nadzorczych, którzy koniec z końcem ledwo wiążą, bo mają chałupki po kilkaset metrów kwadratowych, kredyty do spłaty - a wiecie ile to kosztuje? A Wy mróweczki 3 litrów z kąpieli żałujecie... Mamy drugą Irlandię, a nie Szkocję, mamy Bielsko, nie Kraków. Niech Pani płaci, Pani Katarzyno, a na poprawę humoru zapraszam na stadion miejski - poma(chamy) Pani z loży VIP-ów:)

Klauzula informacyjna ›