Krzywe krawężniki, krzywe chodniki, brak bramy. To tylko niektóre uwagi naszych Czytelników dotyczące dopiero co wyremontowanego parku przy ul. Słowackiego. ?Czy nie można zrobić czegoś raz, a dobrze?? - pytają rozgoryczeni bielszczanie. W końcu to nie pierwszy (i zapewne nie ostatni) przypadek tego rodzaju niedoróbek.

Ul. Ks. Brzóski została gruntownie przebudowana ok. 1,5 roku temu. Przez zaledwie kilkanaście miesięcy pojawiło się na niej wiele łat, a jazda tą ulicą nie należy do przyjemności mimo, że remont pochłonął miliony złotych. Wielu z nas pamięta huczne otwarcie basenu w Cygańskim Lesie po modernizacji. Już w dniu uroczystości nieoficjalnie mówiło się o niezbędnych poprawkach, głównie drenażu.

Poprawki za pieniądze publiczne

Obecnie oczy cieszy wyremontowany Dom Kultury Włókniarzy i jego piękna elewacja. Wygląd obiektu, to rezultat poprawek niezbędnych po pierwotnym remoncie. Do poprawki było niemal wszystko, za wyjątkiem dachu. Czy naprawdę nie można raz, a porządnie? Przecież kolejne ekipy realizujące po raz kolejny te same roboty opłacane są z pieniędzy publicznych.

Naczelnik wydziału gospodarki miejskiej Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej uspokaja, że za wykonanie poprawek w parku Ratusz nie zapłaci, gdyż firma realizująca inwestycję wykona je we własnym zakresie. - To będzie w ramach specjalnego zabezpieczenia. Zostały tylko drobne poprawki, ale ogólnie inwestycja jest już ukończona.

Kłopoty w dotrzymaniu zobowiązań

Czy nie można było zrobić od razu tak, żeby nie trzeba było poprawiać? Naczelnik twierdzi, że nie, bo przeszkodziła pogoda. Przy tak niskich temperaturach, jakie panowały w  listopadzie niektórych prac nie dało się przeprowadzić dobrze. Szkoda, że firma realizująca inwestycję nie dotrzymała pierwotnego, październikowego terminu - wtedy pogoda była idealna.

Niestety, to także fatalny standard - terminy oddania inwestycji są przesuwane. Może są zbyt optymistyczne skoro praktycznie są kłopoty w dotrzymaniu zobowiązań? Rzecznik bielskiego magistratu Tomasz Ficoń tłumaczy, że to nie tak. - Na etapie przetargu wiadomo, jaki jest planowany termin zakończenia danej inwestycji, więc firmy biorące udział w przetargu doskonale wiedza, na co się piszą. Rzecznik zapewnia, że terminy ustalają fachowcy i są one możliwe do dotrzymania.

Szkodliwa ustawa?

 - Ustawa o zamówieniach publicznych obliguje nas do wybrania najtańszej oferty - wyjaśnia pracownik ratusza. Niestety, często kończy się to właśnie przesuwaniem terminów albo fuszerką. - Ustawa została wprowadzona w dobrej wierze, żeby zapobiegać matactwom. Niestety, doprowadziła też do patologii.

Park Słowackiego w okresie realizacji robót poprawkowych nie zostanie zamknięty. Co przede wszystkim trzeba zrobić? Wstawić bramę od ul. Piastowskiej, która - jak poinformował nas naczelnik Grzywacz - została wcześniej zdemontowana po to, aby wyposażyć ją w zabezpieczenia przez kradzieżą. Wiele osób czeka też na otwarcie bramy od ul. Słowackiego, lecz aby stało się to możliwe, trzeba ponownie ułożyć kostkę brukową przed tą bramą.

Reszta, to drobiazgi i kosmetyka. Ekipa wejdzie na plac, kiedy tylko pozwoli na to pogoda. Zwieńczeniem jej wysiłku będzie uruchomienie wszystkich fontann w parku, co powinno nastąpić 1 maja. Powinno.

Magdalena Dydo-Pyrchla