W kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej jak co miesiąc modlono się za ofiary katastrofy 10 kwietnia 2010. Kapłan podkreślał konsekwencje ?przejęcia władzy po zamachu smoleńskim?. Na mszy obecny był prezydent Bielska-Białej.

Ks. prałat Krzysztof Ryszka podkreślał w homilii potrzebę trwania przy wartościach, które reprezentowały ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. Powiedział, że wrogowie Polski cieszyli się, gdy za jednym zamachem zginęło całe dowództwo wojskowe oraz zwierzchnik sił zbrojnych prezydent Lech Kaczyński.

 - Smucimy się, że ci, którzy przejęli władzę po zamachu smoleńskim, porzucają reguły demokracji na rzecz dyktatury niechcianych i nie służących dobru kraju ideologii. Taka dyktatura jest obecna w dziedzinie traktowania życia ludzkiego, narzucania in vitro i forsowanie zboczeń moralnych potępionych przez Pismo Święte i ludzi mających zdrowy rozsądek - mówił kapłan.

Jak poinformował nas Maurycy Rodak, asystent pos. Stanisława Pięty, w uroczystościach, które odbyły się w minioną środę wzięli udział m.in. prezydent Jacek Krywult, senator Rafał Muchacki z PO oraz radni Prawa i Sprawiedliwości. Przy tablicy poświęconej ofiarom katastrofy smoleńskiej zapalono 96 zniczy i złożono kwiaty.

bb