Nie będzie akcji wycinki drzew na ulicy Wadowickiej, czego domagał się radny Roman Matyja. Zdaniem przyrodników, topole nie zagrażają mieszkańcom Bielska-Białej i nie można ich nazwać chwastami, jak sugerował to radny.

Na marcowej sesji Rady Miejskiej Roman Matyja złożył interpelację, w której chciał wycięcia topoli, bo - jak twierdzi - niszczą one chodniki, wpływają na alergie mieszkańców i są chwastami. Odpowiedzi pisemnej na interpelację udzielił pełnomocnik prezydenta miasta, Henryk Juszczyk. Radny Matyja dowiedział się z niej m.in., że ??faktem jest, że w okresie kwitnienia z drzew unoszą się pyłki. Jednakże dotyczy to również leszczyny, olchy, brzozy, dębu i innych drzew?.

W związku z tym, aby pozbawić mieszkańców zagrożenia, należałoby wyciąć wszystkie drzewa w mieście, czego - oczywiście - nikt nie zrobi. Dodatkowo radny Roman Matyja poinformowany został, że ??topole są rozdzielnopłciowe, posiadają rodzaj męski i żeński, a tylko rodzaj męski produkuje pyłki. Zatem nie wszystkie topole rosnące wzdłuż ulicy produkują pyłki?.

ko