Wybrał sobie najsłabszą ofiarę
Przez kilkanaście dni bielska policja szukała bandyty, który wieczorem napadł na ulicy na starszą kobietę i skradł jej torebkę. Sprawca upatrzył sobie ofiarę w autobusie MZK. Tuż po zatrzymaniu, przyznał się do rozboju. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny.
Do rozboju doszło 21 marca br. w godzinach wieczornych na ul. Partyzantów w Bielsku-Białej. Rabuś obserwował kobietę jeszcze w trakcie jazdy autobusem miejskim. Kiedy wysiadła na przystanku, poszedł za nią. Gdy w okolicy nie było innych osób, zaatakował 75-letnią bielszczankę, przewracając ją na chodnik. Jego łupem padła torebka, a wraz z nią dokumenty i gotówka w kwocie? 40 zł.
Policjanci z komisariatu II poszukiwali napastnika. Prowadzone w tej sprawie czynności operacyjne doprowadziły do ustalenia i schwytania bandyty. Zatrzymany, 31-letni bielszczanin usłyszał już zarzuty i przyznał się do rozboju. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Grozi mu do 12 lat więzienia.
bb

Klauzula informacyjna ›