Wiosenna już walka bielskich drogowców z zimą sprawiła, że w puli przeznaczonej na zimowe utrzymanie dróg pokazało się dno. Tymczasem patrząc na długoterminowe prognozy pogody, nie można wykluczyć, że zimowa aura zdąży nas jeszcze parę razy zaskoczyć.

 - Tego się raczej nikt nie spodziewał - przyznaje Adam Grzywacz, naczelnik wydziału gospodarki miejskiej Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, odpowiedzialny w Ratuszu za akcję ?zima?. - Tradycyjnie, planując budżet na zimowe utrzymanie dróg, bierzemy na szczęście zapas i wyliczamy go do końca marca. Zwykle zostają nam pieniądze, bo zima ustępuje znacznie wcześniej, a w każdym razie - opady śniegu.

Opady nawałowe

Tym razem jest inaczej. Zima nie dość, że wciąż nie chce ustąpić miejsca kolejnej porze roku, to na dodatek jest ciężka właśnie pod względem utrzymania przejezdności dróg. - Było sporo opadów śniegu, w tym opady nawałowe - wyjaśnia nasz rozmówca. - Takich dni było kilka w sezonie. To były dla nas najcięższe i najdroższe pod względem wydatków chwile.

W momentach intensywnych opadów śniegu na ulice Bielska-Białej wyjeżdżał cały - jak twierdzi Adam Grzywacz - sprzęt, którym dysponuje firma SITA ZOM. - Każdy taki dzień, to był wydatek rzędu 300 tys. zł - dodaje naczelnik.

Najkosztowniejsza w bilansie wydatków była sól służąca do posypywania dróg. - Na miniony sezon zimowy zaplanowaliśmy w sumie sześć milionów złotych na utrzymanie przejezdności dróg. I wszystko wydaliśmy. Tak źle już dawno nie było - podkreśla Adam Grzywacz.

Wybryk marcowy

Naczelnik ma nadzieję, że tegoroczna zima wyczerpała już swoje możliwości i nie sypnie znów obficie śniegiem. Chciałoby się wierzyć, że tak właśnie będzie, choć niektóre prognozy długoterminowe twierdzą, że aura może nas nękać nawet do połowy maja! Trudno sobie wyobrazić podobny scenariusz, lecz zdaniem klimatologów, nie jest to wykluczone w świetle ostatnich badań i wieloletnich obserwacji pogody.

Na wielu portalach pogodowych i w licznych publikacjach poświęconych pogodzie można przeczytać, że tegoroczny ?wybryk marcowy? jest zapowiedzią zanikania jednej z najpiękniejszych pór roku - wiosny, za co odpowiedzialne ma być ocieplanie się bieguna północnego. Dzisiejsza prognoza pogody pokazuje, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni temperatury będą nadal dalekie od naszych oczekiwań.

Krzysztof Oremus