Bielszczanka, pani Małgorzata, walczy już pół roku z jednym z operatorów sieci komórkowej. Abonentka płaci zgodnie z umową za usługę, lecz nie dochodzą do niej żadne sms-y.

 - Proszę bardzo! Niech pan wyśle mi teraz próbny sms - prosi pani Małgorzata. Zgodnie z prośbą bielszczanki, wysłaliśmy. Chwila oczekiwania, jeszcze jedna i? nic się nie dzieje. Telefon naszej rozmówczyni milczy, jak zaklęty. - No i sam pan widzi! - żali się kobieta. - Przecież to jest irytujące. Tak mam od pół roku. W tym czasie ze trzy razy sms-y nagle nadeszły na mój telefon dosłownie hurtowo. Po kilkadziesiąt, jak nie więcej, sztuk. A później znowu nic.

Pani Małgorzata kilka razy interweniowała u operatora sieci. - Złożyłam skargę, to mi odpisali, że to nie ich wina, bo może mój telefon jest uszkodzony. Albo karta - tłumaczy bielszczanka. - Nic z tego. Telefon został wymieniony, karta również, i to dwa razy, a sms-y ciągle gdzieś znikają.

Abonentka, zdegustowana brakiem możliwości rozwiązania problemu, poprosiła nas o krótką informację na ten temat. - Może nie jestem jedyna, która ma taki problem, może ktoś wie, co mam w tej sytuacji zrobić? Najprawdopodobniej zmienię po prostu operatora - tłumaczy nasza rozmówczyni.

ko