Bielska policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy utrzymywali się ze sprzedaży części linii trakcyjnej kradzionej na szlaku kolejowym. Na szczęście, nie doszło do tragedii, choć wycięcie kilkuset metrów przewodów mogło mieć nieobliczalne konsekwencje.

Do kradzieży doszło w Grodźcu na szlaku kolejowym Bielsko-Biała - Skoczów. Złodzieje wycięli ponad 400 metrów przewodów jezdnych oraz blisko 300 metrów linii nośnej sieci trakcyjnej, powodując zakłócenie działania linii, a tym samym zagrożenie bezpieczeństwa podróżnych. Chwilę po tym jednego ze sprawców zatrzymali patrolujący okolicę policjanci i funkcjonariusze SOK. 47-letni mieszkaniec powiatu bielskiego był poszukiwany przez prokuraturę za wcześniejsze przestępstwa. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.

W trakcie prowadzonych w tej sprawie czynności operacyjnych ustalono personalia jego wspólnika. Wczoraj funkcjonariusze KMP w Bielsku-Białej zauważyli poszukiwanego, 34-letniego bielszczanina na bielskiej ul. Dubois. Mężczyzna został zatrzymany. W śledztwie okazało się, że kradzież i sprzedaż przewodów za niewielką wartość była głównym źródłem utrzymania sprawców. Ustalono punkty skupu, w których przedmioty te były sprzedawane.

Jest to tzw. rozwojowa sprawa i policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań osób powiązanych z tym procederem. Sprawcom grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

bb