Wbrew zapowiedziom, na wczorajszej sesji bielskiej Rady Miejskiej nie było dyskusji na temat tzw. budżetu partycypacyjnego. Projekt uchwały zgłoszony przez radnych dotyczy udziału mieszkańców miasta w rozdysponowaniu części wydatków budżetowych.

Jak informowaliśmy w artykule Wyższy stopień samorządności?, inicjatywa klubu radnych PiS polega na wprowadzeniu do prawa lokalnego instytucji budżetu partycypacyjnego, czyli umożliwienia bielszczanom współdecydowania o sposobie wydatkowania części budżetu miejskiego. Środki byłyby przeznaczone na inwestycje lokalne. W roku 2014 budżet partycypacyjny wyniósłby 6 mln zł. Konsultacje społeczne odbywałyby się w oparciu o rady osiedli.

Projekt uchwały w tej sprawie znalazł się w porządku obrad wczorajszej sesji Rady Miejskiej, ale do dyskusji nie doszło. Radni otrzymali opinie komisji, według których debata byłaby przedwczesna. Z podobnym wnioskiem wystąpiła radna Grażyna Staniszewska (niezrzeszona). Jej zdaniem, jest to niezwykle ważna inicjatywa obywatelska, która wymaga tzw. wysłuchania publicznego. Aby odpowiednio przygotować uchwałę, Rada Miejska powinna powołać specjalny zespół, który przedstawi wyniki swojej pracy na majowej sesji.

Za zdjęciem projektu z porządku obrad głosowali nawet radni PiS. Jak już wcześniej informowaliśmy, prezydent Jacek Krywult wypowiada się bardzo sceptycznie na temat idei budżetu partycypacyjnego. Projekt uchwały znajdziesz tutaj.

rok

Foto: Krzysztof Dubiel