Wczoraj późnym wieczorem doszło do zatrucia tlenkiem węgla w jednym z budynków jednorodzinnych w Starym Bielsku. Trzy zespoły pogotowia ratunkowego zabrały do szpitala pięciu poszkodowanych, w tym siedmiomiesięczne niemowlę.

Strażacy zostali wezwani do pomiaru tlenku węgla na prośbę zespołu pogotowia ratunkowego, które przed przybyciem straży ewakuowało poszkodowanych z budynku. Gdy strażacy dokonali pomiarów okazało się, że stężenie tlenku węgla jest bardzo wysokie. Trzy zespoły pogotowia ratunkowego zabrały do szpitala pięciu poszkodowanych: dwie osoby dorosłe oraz troje dzieci, w tym siedmiomiesięczne niemowlę.

Jak poinformowała nas Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej, czad powstał najprawdopodobniej w wyniku nieszczelności przewodu kominowego. Straż przewietrzyła całe mieszkanie oraz wygasiła palenisko w kominku.

Strażacy ostrzegają, że efekty działania czadu, przy takim samym stężeniu, mogą być odmienne dla różnych osób. Do grupy największego ryzyka należą: noworodki i niemowlaki, dzieci, kobiety ciężarne, osoby w podeszłym wieku, z wadami serca oraz chorobami oskrzelowo-płucnymi, a także z niewydolnością układu oddechowego.

Aby pomóc osobie poszkodowanej, należy natychmiast zapewnić jej dopływ świeżego, czystego powietrza, jak najszybciej wynieść w bezpieczne miejsce (na świeże powietrze), rozluźnić poszkodowanemu ubranie (rozpiąć pasek, guziki) oraz wezwać służby ratownicze (pogotowie ratunkowe - 999, straż pożarna - 998 lub 112).

bb