Milion odsłon miesięcznie!
Ostatnie sześć miesięcy, to sporo emocji - i tych dobrych, i złych. Największy wysiłek związany z przebudową portalu mamy już za sobą, lecz przed nami jeszcze długa droga, której celem jest budowa naszego wymarzonego www.bielsko.biala.pl.
W październiku ub. roku nasz serwis odnotował 230 tys. wizyt, a w marcu 2013 roku było ich już 330 tys. To wzrost o 43 proc. w ciagu pięciu miesięcy! Jak to się stało? Kto nam pomagał? Co się zmieniło i jakie mamy plany? Dzisiaj napiszemy szczerze, jak budowaliśmy nową wersję strony i jak wygląda codzienna praca redakcji. Dlaczego przy redagowaniu serwisu pracuje ponad 20 osób i czy możliwe jest uzyskanie 500 tys. wizyt miesięcznie?
Czy to ma sens i jaki kierunek wybrać?
W czerwcu 2012 roku oglądalność portalu stanęła w miejscu. Być może dlatego, że coraz więcej osób publikuje informacje na portalach społecznościowych i tam ich szuka. Wydawca portalu musiał więc podjąć ważną decyzją biznesową - czy warto inwestować w nową formę portalu? Czy to coś zmieni? Czy tak naprawdę w mieście, gdzie mieszka 180 tys. osób, można jeszcze zwiększyć ruch na miejskiej stronie? Jak przekonać internautów, aby odwiedzali stronę www.bielsko.biala.pl? W jaki sposób sprawić, aby do nas wracali, stając się naszymi stałymi Czytelnikami? Co można im dać?
- Z biznesowego punktu widzenia, wydawanie gazety internetowej, to nie jest prosty interes. Ogromne koszty redakcyjne, duża dynamika w postawach internautów, kryzys, który zniechęca reklamodawców, to nie są dobre argumenty do inwestowania - mówi Paweł Strykowski, wydawca bielsko.biala.pl. - Przeprowadziłem bardzo wiele rozmów, aby sprawdzić, czy taka inwestycja może przełożyć się na popularność i atrakcyjność serwisu. Zdałem sobie sprawę, że i tak najważniejsza jest treść, czyli ciekawe, szybko publikowane informacje. To oznacza więcej osób do współpracy, a co za tym idzie, większe koszty - dodaje Paweł Strykowski.
Decyzja została jednak podjęta. Najpierw były plany, a później konsultacje i prace projektowe. Zanim programista napisał pierwszą linijkę kodu, minęły dwa miesiące przygotowań. Projekt zakładał wielkie zmiany i to nie tylko graficzne, ale przede wszystkim organizacyjne. Te zmiany, to m.in. otwarcie się na młodych ludzi, wprowadzenie działu kultury i rozrywki oraz działu sportowego, integracja z Bielską Telewizją Internetową oraz Facebookiem.
Mocne wejście i opóźnione efekty
Portal w nowej formie graficznej i funkcjonalnej ujrzał światło dzienne w pierwszych dniach grudnia 2012 roku (opisywaliśmy to w artykule Zmieniamy się na lepsze). Opinie były różne. Nikt nie lubi gwałtownych zmian. Część Czytelników dała nam to zrozumienia. Po kilku miesiącach ciężkiej pracy czekaliśmy na duży skok oglądalności, lecz... grudzień okazał się bardzo słaby.
Wiedzieliśmy, że przed nami jeszcze sporo zmian. Rozpoczęliśmy prace nad działami kultury, imprez i sportowym oraz wyszukiwarką i forum. To był trudny czas. Okazało się, że tak naprawdę niezbyt wiele osiagnęliśmy w tym reformowaniu, a prawdziwy wysiłek był dopiero przed nami. W grudniu rozpoczęliśmy nabór nowych dziennikarzy, z których większość do dzisiaj z nami współpracuje. Rozmawialiśmy z wieloma partnerami i inwestowaliśmy w mocną promocję naszych profili na Facebooku.
Skomplikowana kultura i rozrywka
Jeszcze w 2012 roku wydawało się nam, że redagowanie informacji w dziale kultury i rozrywki zajmie zaledwie kilka godzin w tygodniu. Jak bardzo się myliliśmy! Rzeczywistość okazała się znacznie bardziej skomplikowana. W naszym mieście dzieje się bardzo dużo i miesięcznie w Kalendarzu Imprezowym zapisujemy ponad 250 pozycji.
- Wyszliśmy z założenia, że dzięki naszej stronie internauta powinien mieć pewność, co w kulturze piszczy i nie będzie musiał sprawdzać informacji na innych stronach. Przyznaję, że realizacja tego zadania, to ogromny wysiłek - mówi Joanna Trojanowska, odpowiedzialna w redakcji za Kalendarz Imprezowy. - Na szczęście, widać pierwsze efekty. Coraz więcej osób korzysta z naszego rozwiązania.
Nowy dział kultury i rozrywki zaczął się rozwijać. Z planowanych dwóch autorskich artykułów dziennie czasami dochodzimy do pięciu. Bardzo trudno jest utrzymać wysoki poziom merytoryczny tekstów przy takiej ilości publikacji i ograniczonych funduszach. Od 15 marca działem kultury i rozrwyki kieruje red. Katarzyna Górna-Oremus.
- To dla mnie duże wyzwanie. W Bielsku-Białej ma miejsce wiele wyjątkowych wydarzeń. Zależy mi, aby nasz dział pisał o wszystkich imprezach czy koncertach, które zasługują na uwagę - podkreśla Katarzyna Górna-Oremus. - W dziale znajdziemy nie tylko relacje z imprez, ale również ciekawe, jedyne w swoim rodzaju akcje. Dziennikarze, którzy wraz ze mną redagują rubrykę, mają oczy i uszy szeroko otwarte. Naszym celem jest wyłowienie i ukazanie w pełnej krasie prawdziwych perełek z naszego regionu. Chodzi nie tylko o młode talenty, ale również o artystów zapomnianych, którzy czują się odsunięci od spraw miasta. Na bieżąco będziemy informować o sukcesach bielskich twórców kultury - zarówno w mieście, jak poza jego granicami. W ten sposób pokażemy, że świat wokół nas ma wiele barw i tętni życiem. Moim marzeniem jest wykreowanie działu w pełni holistycznego, w którym znajdzie się miejsce dla każdego, kto kocha szeroko rozumianą kulturę i sztukę - dodaje Kasia.
Dział sportowy i telewizyjny
W lutym 2013 roku chęć współpracy z portalem wyraził Bartłomiej Kawalec, który właśnie zakończył roczną przygodę ze Sportowymi Beskidami. - To ludzie tworzą serwisy informacyjne. Współpracowałem z panem Bartkiem kilka miesięcy i wiedziałem, że gwarantuje wysoką jakość tekstów, szybkie informacje i niezależność opinii - podkreśla Paweł Strykowski.
W tym samym miesiącu zawarliśmy porozumienie z Telewizją Bielską. Obie strony potwierdziły chęć rozwoju Bielskiej Telewizji Internetowej - www.tv.bielsko.biala.pl. Najciekawsze filmy BTI promowane są na stronie głównej portalu oraz w telewizji kablowej w Bielsku-Białej.
Wysiłek ponad 20 osób
W marcu 2013 zaangażowaliśmy wszystkie osoby aktualnie współredagujące portal, czyli ponad 20 współpracowników - dziennikarzy, handlowców, moderatorów. Dopiero wtedy pojawiły się pierwsze odczuwalne efekty naszych inwestycji. Oglądalność serwisu w okresie dwóch miesięcy wzrosła o prawie 50 proc. (do 330 tys. wizyty miesięcznie za marzec 2013). Osiągnęliśmy pułap miliona odsłon generowanych przez ponad 160 tys. unikalnych użytkowników!
Nasz serwis jest aktywny na Facebooku. Trzy profile, które sygnujemy (ogólny, rozrywkowy i sportowy), posiadają aktualnie ponad 13 tys. fanów i ich liczba wciąż rośnie. Najciekawsze wiadomości czyta nawet kilkanaście tysięcy osób, a rekordowa zebrała ponad 1500 ?polubień?.
Wszystko zależy od internautów i reklamodawców
Miesięczny koszt utrzymania serwisu wzrósł dość wyraźnie. Wydawca zakłada, że każda osoba, która poświęca czas, pracując dla portalu, powinna otrzymywać wynagrodzenie na jasnych i czytelnych zasadach. Zawsze pamiętamy o tej regule, dzieki czemu serwis jest coraz lepszy. Czy internauci to doceniają? Czy mimo kryzysu, reklamodawcy zapełnią miejsca reklamowe? Jak dotąd, możemy na te pytania opdpowiedziec pozytywnie. Dzięki elastycznej ofercie pozyskaliśmy wielu nowych klientów. To oni tak naprawdę pozwalają utrzymać serwis.
Wiemy, że na naszej stronie znajduje się wiele miejsc banerowych i nie każdy to lubi. Prosimy jednak o wyrozumiałość. Staramy się urozmaicać formy reklamy i nie zamieszczać tych najbardziej agresywnych. Ale reklamy muszą zostać. Jeśli możemy coś w tej kwestii zrobić, to publikować więcej treści niekomercyjnych w stosunku do reklamowych. I tak robimy.
Niezależność finansowa i polityczna
Od kilku lat nasz portal ukazuje się w sieci jako zarejestrowany w sądzie tytuł medialny. Jesteśmy gazetą bielską, która stara się szybko i kompetentnie informować odbiorców o ważnych sprawach naszego miasta. Piszemy o jego historii, współczesności i planach rozwoju. Nie unikamy tzw. trudnych tematów, gdy z góry wiadomo, że interwencja nie zjedna nam przyjaciół w urzędach. Jako bielszczanie, staramy się reagować na realne problemy bielszczan i ich miasta. Na tym polega, naszym zdaniem, miastotwórcza misja gazety.
Jesteśmy portalem prywatnym, w żadnej formie nie substydiowanym ze środków publicznych. Jak w każdym przedsięwzięciu komercyjnym, dochody z gazety muszą co najmniej równoważyć wydatki na jej wydawanie. Ta niezależność finansowa i polityczna zezwala na obiektywizm i bezkompromisowość w prezentowaniu własnego zdania. Nie korzystamy z przedruków i nie powołujemy się na informacje innych mediów. Coraz częściej jesteśmy cytowani przez szanowane tytuły medialne w naszym mieście oraz poza Bielskiem-Białą.
Cieszymy się, gdy docierają do nas sygnały, że interwencje portalu pomagają w rozwiązywaniu małych i większych problemów Czytelników. Jesteśmy dumni, kiedy okazuje się, że promowani przez nas uzdolnieni bielszczanie lub ich wartościowe inicjatywy osiągają sukces w skali ogólnokrajowej. Jesteśmy opiniotwórczy niezależnie od tego, jak nasz punkt widzenia odbierają urzędnicy i inni funkcjonariusze publiczni. Cieszy nas uzyskany pułap ponad 300 tys. wizyt miesięcznie. Ufamy jednak, że dzięki przychylności Czytelników oglądalność wzrośnie wkrótce do 500 tys. wizyt miesięcznie.
Robert Kowal
PS. Od Wydawcy
Nie będzie lepszej okazji, aby podziękować wielu osobom za ich wysiłek. Robię to teraz.
Dziękuję Robertowi Kowalowi - za to, że jest bardzo wymagającym partnerem i zawsze ma jeden cel - dobro portalu.
Elżbiecie Pysz - która już 10 lat robi dla nas to, co najtrudniejsze - zdobywa pieniądze od reklamodawców.
Joannie Trojanowskiej - za wysiłek przy odszukiwaniu informacji i redagowaniu Kalendarza Imprezowego.
Kasi Górnej Oremus - za cudowną energię, zaangażowanie i ciepło.
Bartkowi Kawalcowi - za to, że profesjonalnie zajmuje się sportem.
Grzegorzowi Pyce - za opiekę nad forum dyskusyjnym: zupełnie bezinteresownie i lojalnie.
Tomaszowi Kwaśnemu, Mateuszowi Godzicowi, Piotrkowi Szostkowi - za prace programistyczne i graficzne. Jesteście prawdziwymi profesjonalistami!
Dziennikarzom działu miejskiego: Annie Szafrańskiej, Agnieszce Pollak-Olszowskiej, Krzysztofowi Oremusowi, Krzysztofowi Dubielowi, Magdzie Dydo - za obiektywne, ciekawe teksty pisane pod okiem wymagającego redaktora.
Dziennikarzom działu kultury i rozrywki: Katarzynie Stani, Marcie Kobus, Katarzynie Lukosek, Karolinie Mazurek, Katarzynie Olek, Michalinie Rosner, Ani Bodzek, Ani Kalecińskiej - za miłą i produktywną współpracę.
Dziękuję także przedstawicielom wielu firm i instytucji, które z nami współpracują. Osobom, które mi pomagały w promowaniu portalu. Dziękuję konkurencji za motywację i współpracę.
Dziękuję Wam Internauci za to, że odwiedzacie ten serwis, jesteście aktywni i lojalni. To dzięki Wam mamy frajdę i satysfakcję!
Paweł Strykowski
Komentarze 18
Zasada nie jest taka jednoznaczna - proszę poczytać WSO (Wielki Słownik Ortograficzny PWN):
?54.8.1. Jednoliterowe spójniki i przyimki (a, i, u, w itd.) mogą pozostawać na końcu wiersza w tekście ciągłym, natomiast w tytułach książek i ich rozdziałów winny być przenoszone do następnego wiersza?.
Dane dotyczące statystyk pochodzą z dwóch źródeł: statystyk serwera oraz Google Analitics. Są one udostępniane wszystkim reklamodawcom na każde życzenie. Przykładowo wczoraj portal zanotował 33707 odsłon a dzisiaj już ponad 85000. Pozdrawiam tvn24 :-)
miło ze zmieniacie się dla mnie :)

Klauzula informacyjna ›