Stawki śmieciowe z sufitu
Większość gmin, które będą zwozić swoje śmieci do Bielska-Białej, ma już ustalone ceny za odbiór odpadów. Są to jednak wyłącznie szacunki, bo prawdziwe koszty pojawią się dopiero po przeprowadzeniu przetargów dla firm, które zajmą się odbieraniem śmieci od mieszkańców.
Sprawą, która wzbudza najwięcej emocji są nowe ceny za usługę wywozu śmieci. Jak już informowaliśmy, w Bielsku-Białej w przypadku domów jednorodzinnych przyjęto cenę 13 zł od osoby za miesiąc. Tymczasem niemal we wszystkich okolicznych gminach, które zawarły porozumienie z Zakładem Gospodarki Odpadami i będą przywozić swoje odpady do Bielska-Białej, ceny za odbiór posegregowanych odpadów nie przekraczają 8-9 zł. Skąd taka różnica, skoro każda z gmin musi dodatkowo wliczyć do ceny koszt transportu śmieci do Bielska-Białej?
- Jak wiadomo, gminy na podstawie własnych szacunków same ustalały ceny. Mogą się one diametralnie zmienić po przetargach i po wstępnym okresie funkcjonowania nowych przepisów. Trudno mi oceniać decyzję innych samorządów, niektóre mogą się znaleźć w niewesołej sytuacji - mówi Magdalena Sobczak z Biura ds. Gospodarki Odpadami w bielskim Urzędzie Miejskim. - A różnica między ceną w naszym mieście i innymi gminami wynika chociażby z tego, że u nas w cenę wliczono na przykład koszt kubłów na śmieci. W większości innych gmin mieszkańcy sami będą musieli się zaopatrzyć w kubły. W naszym przypadku jest mowa o dwukrotnym w ciągu miesiąca wywozie śmieci, a w pozostałych gminach odbywać się to będzie raz w miesiącu. To wszystko wpływa na koszt. Ale powtarzam, że po przetargach i wstępnym okresie testowania dużo się tu może zmienić.
Urzędniczka podkreśla, że po przeprowadzeniu przetargu równie dobrze może się okazać, że cena musi wzrosnąć albo można ją obniżyć. Zasadnicza kwestia polega na tym, że od lipca br. każdy mieszkaniec gminy w ramach jednej ceny będzie miał zagwarantowany odbiór każdej ilości wyprodukowanych przez siebie odpadów, w tym popiołu, odpadów zielonych i wielkogabarytowych. - Jest to przecież zmiana na lepsze - dodaje Magdalena Sobczak (o przyjęciu pakietu uchwał śmieciowych przez bielską Radę Miejską piszemy w artykule Nadzwyczajna regulacja cen śmieci).
ko
Komentarze 12
http://goczalkowicezdroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1917&Itemid=1
Bezedura, jak mawiał Pan Piotr w swych skeczach. Stan na dziś to stawka przeliczeniowa około 7 złotych od osoby miesięcznie, za którą to cenę operator wywozi śmieci raz w tygodniu i gwarantuje pojeminiki. I nie robi tego jako darczyńca lub sponsor ludności, a w twardych regułach biznesu. Nawet na tym zarabia, czego gmina w ramach "reformy" robić nie powinna - jest różnica pomiędzy usługą komercyjną a daniną na poczet gospodarowania odpadami. Zanaczna różnica. Tymczasem ratuszowy projekt zakłada stawki na pozimie z kosmosu. Bo dla większości mieszkańców miasta to kalkulacja wynikajaca ze zużycia wody, więc przy użyciu 5 m3 (co nie jest jakąś szczególnie wysokim poziomem) i założeniu segregacji (4 pln) daje wyjściowo dwdzieścia złociszy. Prawie trzykrotnie więcej. Więc nawet doliczając nieszczęsną opłatę marszalkowską i inne cuda jakoś się rachunek nie domyka. Przy segregacji! Tymczasem utrzymanie segregacji będzie, delikatnie mówiąc, trudne w budynkach wielorodzinnych. Choćby i z powodu porannych wizyt szarych panów z torbami na puszki i dobra inne, którzy grzebią w pojemnikach i przkładają śmieci jaki im wygodnie. Tu pojawia się stawka 6 PLN i wtedy... Po raz kolejny władza nasza działa jakby zatraciła instykt samozachowawczy, nie wspominając o rozsądku.

Klauzula informacyjna ›