Wczoraj w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej odbył się niezwykły koncert. Orkiestra im. Telemanna zaprezentowała muzyczne romanse i ballady z akompaniamentem fortepianu Erarda z 1823 roku. Jest to prawdopodobnie najstarszy fortepian tego typu w Polsce.

W roku 1823 wybitny francuski konstruktor Sebastian Erard wynalazł mechanizm fortepianowy z podwójną repetycją, w którym przekaźnikową figurę bijnika uzupełniono dodatkową dźwignią, podpartą własną sprężyną. Mechanika z takim urządzeniem umożliwiała pianiście nieodrywanie palców od naciśniętych klawiszy i ciągłe powtarzanie uderzeń. Na takim instrumencie grywali m.in. Beethoven i Chopin.

Do dzisiejszych czasów przetrwało jedynie kilka sztuk. Przypadek sprawił, że jeden egzemplarz trafił do bielskiej orkiestry. - Pewien bielszczanin, nasz znajomy nabył ten fortepian przypadkowo, nie znając jego wartości. Wyremontował go na swój koszt i nam podarował. W Polsce jest to najprawdopodobniej jedyny taki instrument. Wiemy tylko tyle, że przeleżał kilkadziesiąt lat w czyjejś piwnicy przykryty folią. Ktoś grywał na nim jeszcze przed II wojną światową - mówi Piotr Sadowski, dyrygent Orkiestry im.Telemanna, który gra na skrzypcach.

Podczas wczorajszego koncertu pianistka Aleksandra Sadowska wykonała na tym unikatowym instrumencie m.in. dzieła Fryderyka Chopina.

Agnieszka Pollak-Olszowska