Radni nie dogadali się z prezydentem
Podczas wczorajszej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej nie podjęto żadnych merytorycznych decyzji. Radni i prezydent miasta nie potrafili uzgodnić opinii w sprawie stawek opłat za odprowadzanie odpadów komunalnych.
Jak zapowiadaliśmy w artykule Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej, wczoraj bielscy radni mieli przyjąć kompleks uchwał dotyczących spraw związanych z nowymi zasadami gospodarki odpadami komunalnymi, które zaczną obowiązywać w lipcu br. Sesję poprzedzono kilkugodzinnymi dyskusjami w komisjach problemowych rady z udziałem prezydenta Jacka Krywulta. Pertraktacje zakończyły się fiaskiem.
Radni i prezydent nie potrafili uzgodnić nowych stawek opłat za odprowadzanie odpadów komunalnych. W tej sytuacji sesja została oficjalnie otwarta przez przewodniczącego Ryszarda Batyckiego, lecz po chwili radni przegłosowali przerwę w obradach, która potrwa do środy, 13 marca. Nie ma pewności, czy do tego czasu strony zdołają uzgodnić swoje stanowiska.
rok
Foto: Krzysztof Dubiel
Galeria:
Komentarze 29
Ktoś nas rżnie i to okrutnie,a na dodatek chcą nam wmówić,że to dla naszego dobra!
Na śmieciach się zarabia,a miasto twierdzi,że musi dopłacać,oj coś tu bardzo śmierdzi i to nie śmieci!
Będziemy mieli chyba najdroższe smieci w Polsce.
Np.w Trójmieście są takie stawki W Gdyni radni przyjęli następujące stawki: 19 zł za mieszkanie do 40 m kw., (28 zł przy braku segregacji), 32 zł za mieszkanie do 80 m kw. (48 zł) i 39 zł - gdy lokal przekracza 80 m kw. (58 zł).
W Sopocie uchwały śmieciowe trafią na marcową sesję RM. Planowany jest ryczałt (35 zł za śmieci posegregowane i 70 zł za nieposegregowane) oraz dwa warianty opłaty naliczanej od powierzchni. W pierwszej wersji opłata byłaby naliczana jednakowo od każdego z lokali, w drugiej - tylko od lokali o powierzchni do 110 m kw., a użytkownicy większych mieliby płacić jednakową, stałą opłatę.









Klauzula informacyjna ›