Bielszczanie korzystają z urlopów ojcowskich. Są one przyznawane od trzech lat i cieszą się dużym zainteresowaniem pracowników. Urlopy tacierzyńskie mają zachęcać ojców do większego zaangażowania w opiekę nad dzieckiem.

W latach 2010-2011 urlop ojcowski trwał tydzień, a od początku ub. roku wynosi pełne dwa tygodnie. Przysługuje każdemu pracownikowi, którego dziecko nie ukończyło pierwszego roku życia. Z urlopu można skorzystać w dowolnym czasie - niekoniecznie zaraz po urodzeniu dziecka.

Urlop w okresie wakacyjnym

 - Urlopy tacierzyńskie przysługują ojcu, który jest osobą ubezpieczoną, czyli pracownikiem, albo podlega ubezpieczeniu chorobowemu z innego tytułu. Rzadko dochodzi do takich przypadków, żeby mężczyźni rezygnowali z urlopu ojcowskiego. Często wybierają się na niego równolegle z urlopem macierzyńskim swojej żony - powiedziała naszemu portalowi Helena Stokłosa, rzecznik prasowy Oddziału ZUS w Bielsku-Białej. 

Liczba urlopów ojcowskich zależy od wieku pracowników w danym zakładzie. - Mamy niewielu pracowników, którzy są w okresie zakładania lub powiększania rodzin. Średnia wieku wynosi 43 lata. Oni bardziej myślą już o emeryturach niż o dzieciach, Dlatego urlopów tacierzyńskich nie jest u nas dużo - tłumaczy Jolanta Korpalska z Bielskich Zakładów Obuwia ?BEFADO?. 

W ?BEFADO? zatrudnionych jest 318 osób, w tym 252 kobiety. Urlopów tacierzyńskich jest więc zdecydowanie mniej niż macierzyńskich. Co ciekawe, wykorzystali go wszyscy pracownicy, którym urodziło się dziecko. Zbigniew Haj był jednym z nich. Dziś podkreśla, że mógł wtedy pozwolić sobie na nieobecność w pracy, gdyż było to w okresie wakacyjnym, kiedy jest mniej obowiązków. Często jednak trudno skorzystać z urlopu w wybranym przez siebie czasie.

Strach przed utratą pracy

 - Urlopy macierzyńskie, to dobry pomysł, ale chyba nie do wykorzystania w każdym zakładzie pracy. W prywatnych firmach jest trudno. Nawet na moim stanowisku też był problem wzięcia urlopu zaraz po urodzeniu dziecka. Nie mogłem wtedy zniknąć na dwa tygodnie z pracy - mówi Haj. Najważniejsza jest zgoda przełożonego. Pracownik, który stara się o urlop ojcowski musi złożyć odpowiedni wniosek najpóźniej siedem dni przed planowanym pójściem na urlop.

Mężczyźni często obawiają się takich przerw w pracy. - Pojawił się strach przed utratą zatrudnienia - tłumaczy Zbigniew Haj. Jeśli danego pracownika może zastąpić inny, to nie ma problemu. Komplikacje pojawiają się jednak, jeśli mężczyzna jest specjalistą w konkretniej dziedzinie w firmie i trudno, by inna osoba przejęła jego obowiązki. Zakład pracy nie ponosi jednak strat finansowych, przyznając urlopy tacierzyńskie. Zasiłki ojcowskie, podobnie jak macierzyńskie, finansowane są ze środków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a konkretnie z funduszu chorobowego.

Z urlopów tacierzyńskich korzystają również bielscy policjanci. - Nie prowadzimy w policji odrębnej statystyki dotyczącej urodzin dzieci, natomiast wszyscy policjanci, którzy zostają ojcami wykorzystują urlop dwutygodniowy - informuje Elwira Jurasz z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Dodaje, że tego rodzaju urlop nie powoduje konsekwencji dla służby.

Dzień z Dzieckiem w Pracy?

 - Musimy zapewnić ciągłość służby. W momencie, gdy jeden pracownik odchodzi na urlop tacierzyński, zastępuje go kolejny. Urlopów nie jest wiele, gdyż liczba urodzeń nie jest aż tak duża. To są tylko dwa tygodnie, kiedy inni policjanci są kierowani do zadań, które do tej pory wykonywał policjant udający się na urlop - dodaje kom. Jurasz.     

Urlopy tacierzyńskie mają zachęcać ojców do większego zaangażowania w opiekę nad dzieckiem. Taki cel ma również kampania społeczna ?Etat Tata. Lubię To!?, która potrwa do września 2013 roku. Jest ona częścią projektu "Tata jak Mama".  Od 24 stycznia br. w całym kraju promuje się akcję poprzez reklamy radiowe i telewizyjne, bilboardy, filmy dokumentalne i ulotki informacyjne.

Kampania ma uświadomić i podkreślić rolę ojca w życiu rodziny. Skierowana jest również do pracodawców, aby wspierali młodych rodziców. Organizatorzy akcji podejmują działania, by ustanowić ogólnopolski Dzień z Dzieckiem w Pracy.

Anna Bodzek        

Fot. Helena Stokłosa