Bielska prokuratura bada zasadność podejrzeń w stosunku do kilku wychowawców Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Jaworzu. Sprawa dotyczy pogłosek na temat fizycznego i moralnego znęcania się nad wychowankami. Dyrekcja placówki twierdzi, że podejrzenia nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Sprawa o aferalnym wręcz posmaku wyszła na jaw w pierwszej połowie ub. roku, kiedy do Kuratorium Oświaty w Katowicach dotarły skargi na sytuację w jaworzańskim Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym. Ktoś z personelu naruszył niepisane tabu i zdecydował się opowiedzieć o niecnych - jego zdaniem - praktykach w tej placówce. - Były to zarzuty o bicie wychowanków, znęcanie się nad nimi i stosowanie presji psychicznej - informuje Anna Wietrzyk, rzecznik prasowy kuratorium.

Wynik osobistych animozji?

 - Tak rzeczywiście było - zapewnia nasz informator. - Był przypadek wybicia chłopcu zęba, bicia po twarzy, rysowania na twarzy obscenicznych obrazków po to, aby dzieciaka upokorzyć przed resztą grupy. Gdy ktoś się postawił, groził, że się poskarży, odsyłano go do ośrodka na drugim końcu Polski.

Dyrektor Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Jaworzu, Bohdan Klimaszewski: - Ośrodek jest dobrze prowadzony i nic złego się w nim nie dzieje. Skargi na nas to wynik jakichś osobistych animozji i uprzedzeń.

Już na piśmie dyrektor Klimaszewski dodaje: ?W przypadku zaistnienia przesłanek określonych w przepisach ustawy Karta Nauczyciela dyrektor szkoły [placówki] wnioskuje o wszczęcie procedury dyscyplinarnej, której wstępnym etapem jest postępowanie wyjaśniające. Większość postępowań tego typu zakończyła się umorzeniem ze względu na nie potwierdzenie się zarzutów. W przypadku wątpliwości przekazanie odpowiednich informacji organom śledczym pozwala na pełniejsze ustalenia faktów, co jest pomocne, a często niezbędne w podejmowaniu decyzji dyscyplinarnych. Decyzje o toku postępowania dyscyplinarnego (w tym o zawieszeniu postępowania) podejmuje Komisja Dyscyplinarna Dla Nauczycieli Przy Wojewodzie Śląskim. Udzielenia nagany jednej osobie przez komisję nie wiązało się z zarzutem stosowania przemocy. Do czasu podjęcia prawomocnych decyzji ewentualni obwinieni traktowani są jako osoby niewinne?.

Przesłuchano wszystkich wychowanków

W rezultacie skarg, w jaworzyńskim ośrodku przeprowadzono anonimową ankietę wśród wychowanków i wszczęto postępowanie wyjaśniające.

 - W przypadku pięciu pracowników sprawy zostały umorzone, jedna osoba została ukarana naganą, wobec pozostałych trzech osób wszczęto postępowanie, które zostało zawieszone do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę - podkreśla Anna Wietrzyk. - Po przeprowadzonym postępowaniu skargowym, dyrektor ośrodka  otrzymał zalecenia do realizacji dotyczące prowadzonego przez niego nadzoru nad pracownikami.

Po zebraniu materiałów dotyczących wydarzeń w Jaworzu, kuratorium postanowiło  zawiadomić o wszystkim bielską prokuraturę, która prowadzi obecnie tzw. czynności wyjaśniające.

 - Potwierdzam, że Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała - Północ nadzoruje postępowanie w sprawie fizycznego i psychicznego znęcania się nad wychowankami w okresie od stycznia do maja 2012 r. przez wychowawców Młodzieżowego Ośrodka  Wychowawczego w Jaworzu - informuje Małgorzata Borkowska z Prokuratury Okręgowej. - W toku postępowania  przesłuchano w charakterze świadków wszystkich wychowanków MOW. Oczekuje się jeszcze na protokoły przesłuchań byłych wychowanków przebywających poza ośrodkiem. Przesłuchano większość pracowników, nikomu nie przedstawiono zarzutów. Postępowanie nadal się toczy.

xxx

Sprawa jest więc wciąż wyjaśniana. Po zakończeniu oficjalnego postępowania, poinformujemy naszych Czytelników o ustaleniach prokuratury.

Tekst i foto: Krzysztof Oremus