Drogi po staremu, ale z wyjątkami
Nie myliliśmy się pisząc o tym, że obecny rok należeć będzie raczej do mizernych, jeśli chodzi o kapitalne remonty dróg w Bielsku-Białej. Nie oznacza to jednak, że remontów w ogóle nie będzie. Przykładem jest gruntowna naprawa części ulicy Orkana.
O wpływie obecnej, kiepskiej sytuacji budżetowej miasta na inwestycje drogowe pisaliśmy kilka dni temu w artykule Bielskie drogi po staremu. Cytowaliśmy w nim m.in. wiceprezydenta Lubomira Zawieruchę, który w oficjalnej odpowiedzi na interpelację radnego stwierdził - ?Sytuacja finansowa Gminy Bielsko-Biała pozwala jedynie na kontynuację rozpoczętych już w 2012 roku inwestycji. Wszystkie inne zadania drogowe zostają przesunięte do realizacji na lata następne?.
Tymczasem okazuje się, że gmina zabrała się do częściowego remontu ulicy Orkana. Zapytaliśmy w związku z tym, skąd są na to pieniądze, skoro wiceprezydent publicznie informuje, że ich nie ma. - Z budżetu miejskiego - oświadczył nam rzecznik bielskiego Ratusza, Tomasz Ficoń. - To zadanie, które od dawna wpisane jest w wieloletni plan. Ostatnio było też coraz więcej głosów od mieszkańców, że ulicą Orkana nie da się już jeździć. Jest to droga w centrum miasta, o znacznym stopniu zniszczenia. Dlatego zdecydowano się na częściowy jej remont.
Rzecznik wytłumaczył nam, że wiceprezydent miał na myśli kapitalne remonty wymagające poważnych nakładów finansowych, jak chociażby gruntowny remont ulicy Międzyrzeckiej. Na tak duże inwestycje na razie nie możemy sobie pozwolić.
ko

Klauzula informacyjna ›