To była osobista decyzja prezesa
Sprawa karnetów na mecze Podbeskidzia poruszyła bielską opinię publiczną. Ale Jarosław Zięba nie jest jedynym byłym lub obecnym działaczem pominiętym przez klub. Z listy nazwisk wykreślono także kilka innych osób.
O sprawie jako pierwszy na swoim blogu poinformował były prezes "Górali" Janusz Okrzesik, który zapowiedział "zmianę miejsca na stadionie" (pisaliśmy o tym w artykule Niezależne słowo o bielskim sporcie). Powodem jego decyzji było nieprzyznanie miejsca w loży honorowej dla Jarosława Zięby, który jako jedyny obecny członek zarządu stowarzyszenia TS Podbeskidzie został pominięty przez klub. Okazuje się jednak, że były rzecznik prasowy ?Górali? nie jest osamotniony. Z listy nazwisk wykreślono także kilka innych osób.
W piśmie, które prezes stowarzyszenia TS Podbeskidzie Zbigniew Szymański przesłał do prezesa spółki akcyjnej Wojciecha Boreckiego znalazły się nazwiska piętnastu osób. Z listy wykreślono m.in. dwóch członków komitetu założycielskiego stowarzyszenia: Władysława Szypułę oraz Piotra Bożka. Szypuła, to wieloletni działacz Podbeskidzia - dyrektor klubu i wiceprezes stowarzyszenia. Z kolei Bożek w momencie ustąpienia Okrzesika z funkcji prezesa stowarzyszenia był kontrkandydatem Szymańskiego do fotela prezesa zarządu. Ponadto z listy skreśleni zostali: Marcin Konior, Mieczysław Michasiów i Franciszek Przewoźnik.
Jakie więc były kryteria wyboru? - Nie czuję kompetencji, by wszystkim dawać karnety. To była moja osobista decyzja. Karnety zostały przyznane osobom, które znam i pamiętam. Działacze, którzy karnetów nie dostali są mi po prostu osobami nieznanymi. Być może Pan Zięba jest zasłużony dla tego klubu, ale ja go osobiście nie kojarzę. Chcemy uhonorować w taki sposób wiele osób. Klub ma wielu sponsorów i darczyńców, stąd takie decyzje - wytłumaczył nam prezes TS Podbeskidzie SA, Wojciech Borecki.
bak
Komentarze 22
Panowie nie róbcie przedszkola z klubu sportowego ....
Bo przecież to do tego się sprowadza- Zięba był pracownikiem TS Podbeskidzie. Być nim w pewnym momencie przestał. Dlaczego wobec tego ma dalej korzystać z przywiliejów dawanych przez- już byłego- pracodawcę?
Pozatym jak by był fanem drużyny i piłki to nie nagłaśniał by tej sprawy

Klauzula informacyjna ›