Najmniej bezpieczna jest Warszawska
Według danych bielskiej policji , w ub. roku na terenie Bielska-Białej doszło do 1987 zdarzeń drogowych (rok wcześniej - 2249). Najwięcej wypadków było na Warszawskiej. Najbardziej zagrożone skrzyżowanie, to Warszawska - Kwiatkowskiego - Sarni Stok.
Najwięcej zdarzeń drogowych spowodowali kierowcy - 155 wypadków drogowych, a piesi - 28 wypadków. Głównymi ich przyczynami było - podobnie jak w latach ubiegłych - nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu (ponad 23 proc. zdarzeń), niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami, niedostosowanie prędkości do warunków ruchu oraz nieprawidłowe cofanie.
Najwięcej zdarzeń, których sprawcami były osoby piesze powstało w wyniku nieostrożnego wejścia na jezdnię przed jadącym pojazdem? (ponad 60 proc. ogółu zdarzeń), wejścia na jezdnię zza pojazdu lub przeszkody lub przy czerwonym świetle.
Najbardziej zagrożonymi wypadkowością ulicami w mieście były: Warszawska (128 zdarzeń, w tym pięć wypadków), Andersa, Cieszyńska, Partyzantów, Wyzwolenia, Żywiecka, Krakowska, Piastowska, Bystrzańska, Michałowicza oraz 3 Maja (37 zdarzeń, w tym dwa wypadki).
Natomiast najbardziej zagrożone skrzyżowania na terenie miasta, to:
? Warszawska - Kwiatkowskiego - Sarni Stok,
? Partyzantów - Andersa - Bora Komorowskiego,
? Piastowska - Cieszyńska - Andersa - Konopnickiej - ?HULANKA? ,
? Andersa - Bohaterów Monte Cassino,
? Piłsudskiego - Wyzwolenia,
? Andersa - Francuska,
? Andersa - Armii Krajowej,
? Andersa - Cieszyńska,
? Andersa - Michałowicza,
? Żywiecka - PCK,
? Andersa - Sobieskiego,
? 3 Maja - Sienkiewicza.
bb
Komentarze 22
Dlatego też, jak sam słusznie zauważyłeś, urzędnik woli siedzieć cicho i nie wychylać się. Aby było lepiej, to w naszym mieście potrzebny jest odważny urzędnik - inżynier ruchu, prowadzący sprawy w imieniu zarządzającego ruchem.
PS.
Mimo wszystko nie obrażam się za Homo Sovieticusa, choć argument to dla mnie żaden. Taki na poziomie pisania gwoździem po ścianie w... Poza tym co do wyświetlaczy, zdania pośród inżynierów ruchu są podzielone. Odnotowano przypadki, kiedy przyczyniły się one do zagrożenia brd i powstania kolizji oraz wypadków (wjazd już na "żółtym fleszu" i kolizja ze zjeżdżającym na "późnym czerwonym"). Z tego też powodu niektórzy zarządzający ruchem zachowują wstrzemięźliwość - czekając na "zezwolenie z góry".
1/ brak dodatkowych pasów do skrętu w lewo w centrum miasta: 3Maja/Sienkiewicza, Partyzantów/Sukiennicza i Powstańców Śląskich oraz poza centrum Żywiecka/Poniatowskiego. Te miejsca są tak karkołomnie rozwiązane, że tylko czekać na najechanie z tyłu. Rozumiem brak miejsca ale nieoznakowanie tych miejsc, choćby oznakowaniami poziomymi jest niedbalstwem
2/ skrzyżowanie Żywiecka/PCK/M. Skłodowskiej-Curie - według mnie najbardziej niebezpieczne i nieprzemyślane miejsce.
Mam nadzieję, że ktoś władny w końcu zauważy braku sygnalizacji świetlnej przy przejściu dla pieszych, która jest konieczna by zobaczyć światła jadąc za np. autobusem. Pas lewy do skrętu w lewo i jazdy na wprost jest notorycznie używany do jazdy na wprost nawet na czerwonym. O przejazdach na czerwonym świetle nie trzeba w ogóle pisać, bo co chwila dochodzi tam do wypadków.
3/ cała ul. Ak. Umiejętności, zmieniająca kilkukrotnie status z uprzywilejowanej do podporządkowanej, wiele wypadków, kiepsko usytuowane znaki stop i brak oznaczenia poziomego tych miejsc w dostatecznym stopniu. Poza tym ta ulica powinna być miejscami jednokierunkowa z progami zwalniającymi, bo wielu kierowców skraca sobie nią drogę, jadąc zbyt szybko. O Policji w tych miejscach nikt chyba nie słyszał.
konusy jesteście i do budy , niech sobie nazwa to skrzyzowanei nawet TRÓJKĄTEM ,jest stygnalizacja i wystarczy się do niej stosować ,a ze ta ziemia nosi tylu debili to się rozwalaja tam potem , zreszta tacy to i na prostej wypadki robią ,tego się nie zmieni
bb1 - wydaje mi się, że powodem tego przesunięcia P-14 był za krótki pas do lewoskrętu pod Sarni Stok (ogranicza go wiadukt nad linia kolejową) - ale to tylko moje domysły... Faktem jest, że tylko ignoranci mogli nazwać to skrzyżowanie z wyspą centralną nazwać rondem - i to oficjalnie!

Klauzula informacyjna ›