Bielski Messi poleci w Alpy
Jak już informowaliśmy, najlepszym sportowcem Bielska-Białej 2012 wybrany został Sebastian Kawa. Szybownik wyznał, że spodziewał się tego wyróżnienia. W tym roku czekają go dwa starty w mistrzostwach Europy: na terenie Francji oraz Polski.
Po tegorocznym sukcesie w Argentynie, bielski pilot zyskał przydomek "Messiego szybownictwa". Czy Kawa spodziewał się zwycięstwa w tegorocznym plebiscycie sportowym Bielska-Białej i zdobycia "Harnasia"? - Spodziewałem się, bowiem w regionie nie ma zbyt wielu sukcesów na poziomie mistrzostwa świata. Zdobycie dwóch takich tytułów w okresie ostatnich sześciu miesięcy pozwalało mi myśleć o przemówieniu podczas gali - mówił szybownik po rozdaniu nagród.
Członek Aeroklubu Bielsko-Bialskiego podsumował także swoje dotychczasowe starty w imprezach rangi mistrzowskiej. - Jestem dziewięciokrotnym zdobywcą tytułu mistrza świata. Ponadto w swoim dorobku mam tytuł zdobyty podczas Igrzysk Sportów Lotniczych oraz trzykrotnie zwyciężałem w mistrzostwach Europy. Urodzony w Zabrzu szybownik zgromadził łącznie trzynaście złotych medali wywalczonych w imprezach sportowych najwyższej rangi, ale jak sam przyznaje, "wszystkie są identyczne".
Również rozpoczynający się rok będzie pracowity. - Mistrzostwa Europy podzielono na dwa starty. Pierwszy z nich odbędzie się we francuskim Vinion w Alpach, a drugi w Ostrowie Wielkopolskim, czyli na terenie płaskim - informuje Sebastian Kawa. Pilot uważa, że start w kraju będzie łatwiejszy, lecz zapewnia, że w dalszym ciągu każde zwycięstwo cieszy go tak samo i motywuje do dalszej pracy.
O tegorocznym spotkaniu prezydenta Bielska-Białej ze środowiskiem sportowym pisaliśmy w artykule Najlepsi otrzymali Harnasie.
bak

Klauzula informacyjna ›