Kieszonkowcy nie odpoczywają
W miniony weekend młodzi bielszczanie cieszyli się pierwszymi dniami ferii szkolnych. Niektórzy w radosnym zapale zapomnieli o ostrożności i troski o swoje mienie. Wraz z turystami do Bielska-Białej zjechali kieszonkowcy.
Do tego zdarzenia doszło w sobotnią noc w klubie rozrywkowym w centrum miasta. Dwaj młodzi mieszkańcy powiatu bielskiego ukradli 20-latkowi telefon komórkowy. Kiedy poszkodowany próbował odzyskać swoją własność, sprawcy rzucili się na niego i dotkliwie pobili. Chwilę później zatrzymali ich ochroniarze i przekazali policji. Badanie stanu trzeźwości chuliganów dało wyniki 1-2 promili alkoholu. Dzisiaj usłyszą zarzuty przestępstw - grozi im do pięciu lat więzienia.
Dzięki szybkiej reakcji pracowników ochrony okradziony mężczyzna odzyskał swój telefon. Tyle szczęścia nie mieli trzej inni klienci bielskiego lokalu przy ul. Cyniarskiej, gdzie kieszonkowiec wykorzystał nieuwagę swoich ofiar, które zajęte zabawą zapomniały o zabezpieczeniu swojego mienia. Tak było w przypadku osiemnastolatki, która straciła portfel z dowodem osobistym, kartą płatniczą i gotówką. W podobnych okolicznościach portfel straciła inna osiemnastoletnia klientka tego lokalu. Złodziej ukradł torebkę, którą dziewczyna pozostawiła w loży. Wraz z torebką zginęły dokumenty i kosmetyki.
Policja apeluje do osób, które spędzają wolny czas w lokalach rozrywkowych, dyskotekach i pubach, aby dobrze zabezpieczały swoje portfele, telefony komórkowe oraz dokumenty. Strata może okazać się znacznie większa, gdyż na podstawie cudzych dokumentów złodzieje często wyłudzają kredyty i inne usługi.
bb

Klauzula informacyjna ›