Dziewięciokrotny mistrz świata w szybownictwie Sebastian Kawa został najlepszym sportowcem 2012 roku w Bielsku-Białej. Pozostałe trzy kategorie zdominował Rekord. Wczoraj w bielskim ratuszu odbyło się spotkanie prezydenta miasta ze środowiskiem sportowym.

W kategorii sportowiec roku kapituła do ścisłego grona zakwalifikowała pięciu kandydatów. Oprócz dwóch reprezentantów sportów walki - Mai Rasińskiej oraz Patryka Wawrzyczka, w wąskim finale znaleźli się Sebastian Kawa, Tomasz Hamerlak i Joanna Wołosz. Ostatecznie ze zwycięstwa i "Harnasia" mógł cieszyć się szybownik Aeroklubu Bielsko-Bialskiego. - Przepięknie jest walczyć na najwyższym poziomie. Zwłaszcza, gdy spogląda się z najwyższego stopnia podium - mówił Kawa, który w okresie ostatnich sześciu miesięcy dwukrotnie zdobywał tytuł mistrza świata.

Pozostałe kategorie zdominowali przedstawiciele Rekordu Bielsko-Biała. Klub z Cygańskiego Lasu wygrał rywalizację jako najlepsza drużyna mijającego roku, w tyle pozostawiając siatkarzy BBTS oraz siatkarki BKS Aluprof. Wyróżnienie odebrał kapitan brązowych medalistów mistrzostw Polski w futsalu, Piotr Szymura. - Kluczem w osiąganiu sukcesów jest szkolenie młodzieży - przekonywał. Również w kategorii trenera roku triumfował przedstawiciel biało-zielonych. Włoch Andrea Bucciol miał niemały problem, by znaleźć słowa odpowiadające temu wyróżnieniu.

W kategorii dobrodzieja roku tytuł przypadł firmie Rekord Systemy Informatyczne. - Czuję się trochę, jak w trakcie spotkania piłkarskiego, w przerwie między połowami. Z jednej strony cieszy nas wyróżnienie, jest radość. Ale ta nagroda, to także zobowiązanie. Nie spodziewałem się takiej kumulacji nagród dla nas - mówił w rozmowie z naszym portalem prezes Janusz Szymura, który za najbardziej znaczące sukcesy klubu wymienił m.in. budowę Szkoły Mistrzostwa Sportowego oraz brązowy medal mistrzostw Polski w futsalu.

bak