Z zazdrości skatował rywala
Rozjuszony napastnik wtargnął do mieszkania i rzucił się z pięściami na gospodarza. Okazało się, że motywem jatki była zazdrość o kobietę. Teraz jednego z adoratorów czeka długi pobyt w szpitalu, a drugiego - za kratami.
Do zdarzenia doszło w budynku przy ul. Wapienickiej w Bielsku-Białej. 37-letni bielszczanin wtargnął do mieszkania 33-latka i już w progu rzucił się z pięściami na gospodarza. Na skutek pobicia pokrzywdzony doznał złamania zatok szczękowych, wieloodłamowego złamania kości jarzmowych, oczodołów i nosa. Został odwieziony do szpitala. Czeka go długa rekonwalescencja.
Powiadomieni o pobiciu policjanci z komisariatu II szybko zatrzymali sprawcę. Ustalono, że powodem jatki była zazdrość o kobietę. Bokser usłyszał już zarzuty. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny, zatrzymał mu paszport i zakazał opuszczania kraju.
bb

Klauzula informacyjna ›