Wygrali z aurą i rywalami
Ponad 270 zawodników z Polski, Włoch oraz Rosji wystartowało w niedzielę w drugiej edycji Pucharu Reksia w narciarstwie zjazdowym. Gęsto padający śnieg nieco utrudnił przeprowadzenie zawodów, lecz odbyło się bez przykrych kontuzji.
Po przywitaniu uczestników przez Halinę Marszałek, na trasie ośrodka narciarsko-rekreacyjnego Dębowiec pojawili się pierwsi uczestniczy slalomu giganta. Jak zapewnili nas organizatorzy zawodów, rywalizacja przebiegała w bardzo sympatycznej atmosferze. Co najważniejsze, mimo trudnych warunków atmosferycznych, nie było żadnych kontuzji. Sporo pracy miała ekipa techniczna, która przed startem każdej grupy wiekowej musiała poprawiać trasę rywalizacji.
W kategorii dziewcząt w poszczególnych grupach wiekowych triumfowały: Kaja Sołek, Aniela Sawicka, Antonina Sawicka, Magdalena Bańdo, Aniela Wójciak oraz Natalia Świeboda. Wśród chłopców najlepsi okazali się: Michał Dendys, Przemysław Białobrzycki, Wojciech Dendys, Michał Wielgus, Kazik Ziółkowski i Kosma Szafrański.
Ambasadorką zawodów była znana aktorka Anna Guzik. Nagrody wręczał także Jakub Ilewicz, ubiegłoroczny mistrz Polski seniorów w slalomie gigancie. Nasz portal był partnerem medialnym II Pucharu Reksia.
bak
Komentarze 21
Pozdrawiam Cię z tego mojego niskiego poziomu (ledwo widzę cię tam na samej górze)
i życzę miłego dnia.
Z jednym się zgodzę : szkoda czasu i prądu w tableie na dyskusję z Tobą.
Nie wiem jakie są twoje kwalifikacje aby się zajmować czymkolwiek ale z czysto wychowawczego punktu widzenia twoje metody wobec swojego dziecka są NIEODPOWIEDZIALNE i w normalnym kraju (na zachód od Odry i Nysy) za takie traktowanie dziecka idzie się siedzieć. I to w zasadzie kończy jakąkolwiek dyskusję bo trudno mi osiągnąć poziom jaki reprezentujesz: tak nisko się zejść nie da!!! "Gratuluję" tym, którzy zadają się z gościem zakompleksionym i który swoje kompleksy wyładowywuje na swoim dziecku.
gdyby nie opady świeżego i mokrego śniegu.
Jako że napisałeś że jesteś współorganizatorem to mam jeszcze małą sugestię aby w przyszłym roku, jeśli zawody będą rozgrywane na Dębowcu to metę umieście trochę wyżej na stoku. Niestety większość mniejszych dzieci miała problem na wypłaszczeniu dojechać bez odpychania się kijkami do mety.
W czerwcowe poranki biega po Cygańskie Lesie budując
formę na zimę albo jeździ na nartach tam gdzie leży śnieg.
dyplomy ...
do zobaczenia na III Pucharze Reksia :-)"
Rozumię ze tyle zdań ile ludzi-kazdy ma do tego prawo,więc nie dziwia mnie równiez takie komentarze.
Mój 5-letni syn wstaje kilka razy w tygodniu o 6-tej godzinie by już od ósmej nie wazne czy w sniezycy ,czy w mrozie trenować swój ulubiony sport-narciarstwo alpejskie gdy gro jego rówieśników otwierając oczy przed południem zaczyna swój dzień przed komputerem.
NIE ROZUMIĘ dlaczego wg.Ciebie nie ma on prawa do odebrania nagrody za swoja naprawde cięzka poracę ( Skrzyczne -15 stpni i wiatr )
Gdyby nie ten pomysł Klubu LIVE to nadal spogladalibyśmy zazdrosnie w kierunku Tatr na na ogranizowane od kilkudziesięciu lat Memoriał Koziołka Matołaka.
Mógłym tak długo polemizować ale tylko zapytam : czemu skoro tak się na tym dobrze znasz nie zorganizowałeś "nieprywatny" Puchar JUZEFA ???
Muszę zgodzić z opinią innego rodzica co do sposobu wreczania pamiątkowych dyplomów - faktycznie powinny być wręczane po przejechaniu mety.
MOI DRODZY : jako wspólorganizator tej imprezy stwierdzam że nie uniknieto błedów . Dobrze wszyscy wiemy że uczymy sie na błędach i napewno 3-cia edycja bedzie lepsza .Niestety wiele rzeczy było niezaleznych od klubu LIVE-chiciazby bilety.
Do zobaczenia 4 lutego 2014 roku.
Niedosyt mój polega na tym, że organizatorzy nie pomyśleli aby pozostałe dzieci też jakoś "bardziej" docenić . Samo wręczenie im dyplomów osobiście przez "obojętnie" kogo po zakończeniu przejazdu to myślę że byłoby to już wystarczające. I nie wierzę że nawet twoje dzieci nie poczuły by się jeszcze bardziej wyróżnione i zadowolone. Można byłopo prostu rano rozdać numery startowe a po przejeździe dyplom i resztę gadżetów w reklamówce. To by nic nie kosztowało więcej jedynie może trochę wysiłku dla wręczającego i tyle w temacie.
Jak napisałem w nicku MIMO WSZYSTKO ZADOWOLONY więc ja nie mam do nikogo żalu bo napewno organizacja takich zawodów to jest spore przedsięwzięcie i gratuluję organizatorom oraz podsyłam pomysł co w moim i dzieci odczuciu można by poprawić.
>@ do pozostałych stok na Dębowcu mimo kosztów jest dobrą inwestycją miasta.
Niestety wiadomo przez kogo musiał być zlokalizowany w tym miejscu a nie wyżej na stoku Szyndzielni, więc nie miejcie pretensji do P. Krywulta tylko do ludzi z Bystrej. I w tamtą stronę wylewajcie swoje żale, że miasto musiało zbudować stok na prywatnych gruntach i płacić dzierżawę.
1. w imprezie wzięło udział 270 dzieci, biorąc pod uwagę, że średnio licząc przejazd trwał 1 min to jest 270 minut a to jest 4,5 godziny. Jak te biedne dzieci miały wytrzymać tak długą imprezę, tym bardziej, że wręczenie nagród było po południu co było zupełnie bezsensownym układem nie liczącym się z odczuciami dzieci: dla nich wręczenie nagród, nagród pocieszenie winno być integralną częścią imprezy.
2. trzeba podzielić imprezę na conajmniej 2 grupy wiekowe i wykluczyć z zawodów 3-latków.
3. w imprezie brały udział dzieci trenujące w klubach jak również "amatorzy" a to kreuje chorą rywalizację i pytanie czy to potrzebne jest dzieciom. Efektywnie liczyły się "przyjaciele królika" co chyba jest nieporozumieniem.
4. organizatorzy "zadbali" - a pan Krywult jako patron chyba tyż - o koszty i nie było ich stać na drobną choćby nagrodę pocieszenia BEZ WZGLĘDU na zajęte miejsce. Niewielki wydatek ale jaką stanowiłby dumę dla uczestników.
5. generalnie mam negatywną opinię aby tego typu imprezę organizowała jakaś prywatna firma: jako taka robi to dla jakiś korzyści materialnych i wykorzystywanie do tego dzieci jest not fair i stanowi zaprzeczenie istoty sportu. Uważam, że miasto winno zająć się organizacją takich zawodów zwłaszcza że Radwan (UM) "przecinał wstęgę" w imieniu miasta. A co tam robiła p. Guzik? Dętka kompletna.
Pamiętam, że dawno, dawno temu taką imprezę na Dębowcu organizowała Kronika: naprawdę była to świetna impreza, to było ŚWIĘTO!!
Ja rozumiem, że FIRMA Life "zabukowała" nazwę Puchar Reksia ( no bo to biznes) ale jednak cokolwiek robi się dla dzieci i z dziećmi nie powinno być nastawione na zysk!!! Wiem, że to nieortodoksyjny pogląd ale uważam, że nie wszystko co prywatne jest dobre,
>@lolek/ Pani Guzik też nie mieszaj do tego - nie wiesz -nie pomawiaj! Funkcja ambasadora zawodów nie oznacza automatycznie jakiejkolwiek kasy do przytulenia!

Klauzula informacyjna ›