Grozi nam zarząd komisaryczny?
Bielska Rada Miejska przyjęła dziś uchwałę wyznaczającą nowe stawki opłat za odprowadzanie odpadów. Prezydent Jacek Krywult przekonywał, że dalsze odkładanie decyzji w tej sprawie grozi zawieszeniem władz miasta przez wojewodę.
Pakiet tzw. uchwał śmieciowych zdjęto z porządku obrad Rady Miejskiej w grudniu ub. roku ze względu na trwające w Sejmie prace nad poprawkami do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Dziś radni na wniosek prezydenta miasta przyjęli stawki opłat za odprowadzanie odpadów, które będą obowiązywać od lipca br. W nieruchomościach zamieszkałych wyniosą 6 zł za m sześć. zużytej wody, a w przypadku selektywnego zbierania i odbierania odpadów - 4 zł. W zamian gmina będzie odbierała odpady bezpośrednio od właściciela nieruchomości, w przypadku selekcji - z podziałem na mokre, suche oraz popiół.
Projekt uchwały forsował prezydent miasta, choć opozycja apelowała o zawieszenie wyznaczania nowych stawek do czasu przeprowadzenia przetargu, który wyłoni operatora odpowiedzialnego za odbiór śmieci. Jak wskazywał w dyskusji radny Roman Matyja, wpływy finansowe miasta z tytułu odprowadzania odpadów komunalnych nie będą zależały od stawek wyznaczonych uchwałą, lecz od wyników przetargu. Określanie opłat w obecnych warunkach postawi gminę w niekorzystnym położeniu wobec firm, które staną do konkursu o koncesję na wywóz odpadów.
Ale, zdaniem prezydenta, do wyznaczenia stawek samorząd został zobowiązany przez ustawodawcę. Gdyby gmina nie dotrzymała wyznaczonego terminu - przekonywał Jacek Krywult - wojewoda zrobiłby nam ?wytyk?, co mogłoby oznaczać zawieszenie Rady Miejskiej i prezydenta oraz wprowadzenia zarządu komisarycznego z powodu uchylania się organów samorządu od usunięcia usterek prawnych. Radny Jarosław Klimaszewski wyjaśnił, że takie rozwiązanie jest ostatecznością. Wojewoda w ramach nadzoru nad samorządem mógłby sam wyznaczyć nowe stawki dla Bielska-Białej, biorąc tym samym odpowiedzialność polityczną za podwyżkę opłat.
W głosowaniu Rada Miejska przyjęła propozycje stawek zgłoszone przez prezydenta, który zapewniał, że rodziny wielodzietne będą korzystały z ulg. Za odrzuceniem projektu opowiedzieli się tylko radni PiS oraz Grażyna Staniszewska. Do szczegółów nowych uregulowań śmieciowych wkrótce powrócimy.
rok
Komentarze 27
Wszyscy tutaj psioczycie. Podejrzewam jednak, że znaczna część z Was na niego i jego marionetki głosował co najmniej raz jeśli nie trzy razy. Wybraliście parweniusza to, co się dziwicie?
Co lepsze większość z Was po raz kolejny, w przyszłym roku, wybierze tego parweniusza ponownie i dalej będzie psioczyć. Parafrazując ostatnie z "Rewizora" Gogola brzmiące, ?Z czego durnie się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!" można powiedzieć - Na kogo durnie narzekacie? Na samych siebie narzekacie!
Na narzekaniu skończycie. Groźny nie jest ten pies co szczeka, tylko ten co potrafi ugryźć. Potraficie ugryźć???
Czy jak ludzie przestaną się myć ( niech żyją brudasy) to smieci ubędzie?
Ktoś, kto to wymyslił powinien dalsze życe spędzać na dożywotnich "wczasach" w Kobierzynie.
Raz w tygodniu zbierane były śmieci ogólne - z kubłów (nie znam stawki) lub w czarnych worach (spore, bodajże 240 litrowe). Wywóz czarnego wora, który wystarczał 4-osobowego gospodarstwu domowemu na min. dwa tygodnie, to koszt... 2 euro (ok. 8,40 zł). Opłatę zalatwiało się naklejką z hologramem i logiem gminy na wór, którą można było kupić w sklepie spożywczym za rogiem.
Dodatkowo gmina dostarczała raz w roku pakiet zielonych worów, podobnej pojemności, z kalendarzem ich odbioru. Do worów wrzucało się papier, metal, plastik (wymieszane). Prawie wszystko, poza odpadami organicznymi. I tu, UWAGA: zielone wory dostarczane były za darmo. A odbierane raz na dwa tygodnie... też za darmo. W mieście, gdzie piwo w pubie kosztowało min. 4 euro (prawie 17 zł).
I jeszcze jedna ciekawostka: znajoma pracowała kiedyś w firmie zajmującej się recyklingiem plastiku. Narzekała na brak materiału do przetwarzania...
Połączenie wiedzy o tym, że "się da" (vide: Dublin) z wiedzą, że jest zapotrzebowanie na śmieci do powtórnego przetworzenia każe mi podejrzewać, że da się zaproponować niższe stawki i lepiej zarządzać śmieciami. I tu bardzo staram się powstrzymać słowa, które mi się cisną...
Dalej jest równie ciekawie. Miłej lektury. ;)

Klauzula informacyjna ›