Jak informują bielscy drogowcy, mimo opadów marznącego deszczu, w Bielsku-Białej nie ma dziś szczególnych utrudnień w ruchu. Najbardziej narzekają piesi ze względu na śliskie chodniki. Spodziewane jest jednak gwałtowne ochłodzenie i opady śniegu.

Jak powiedział nam dyr. Marek Zborowski ze spółki Sita ZOM, która odpowiada za zimowe utrzymanie dróg w Bielsku-Białej, sytuacja na ulicach jest pod kontrolą. W mieście pracuje teraz dziesięć posypywarek. Kierowcy autobusów MZK, którzy są dla drogowców źródłem informacji o bieżących warunkach jazdy, nie sygnalizowali szczególnych utrudnień w ruchu.

Bielscy kierowcy wzięli sobie do serca apele policji o rozsądek i zdejmują nogę z gazu. Komisarz Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej poinformowała nasz portal, że na bielskich drogach odnotowano dziś dziesięć kolizji, czyli mniej więcej tyle, ile zdarza się każdego zimowego dnia. Jej zdaniem, najbardziej zdradliwe są boczne drogi. Nawierzchnia niektórych jest nieodśnieżona i bardzo śliska.

Ale synoptycy ostrzegają, że zima dopiero da się bielszczanom we znaki. Tej nocy marznący deszcz ustąpić ma opadom śniegu. Prawdopodobnie do środy przybędzie kilkanaście centymetrów świeżego puchu. Stopniowo spadać ma temperatura, nawet do minus 16 st. c.

bb