Apartamenty zamiast piwa
Wciąż trwa rozbiórka budynków po nieczynnym od blisko 20 lat bielskim browarze, a dokładniej tego, co z niego jeszcze pozostało. Obiekt popadł w kompletną ruinę i zaczął się rozpadać. Na razie prace rozbiórkowe nie są prowadzone zbyt intensywnie.
Powoli zaczął znikać tylko jeden z wielu budynków browaru. To w nim działała znana w mieście piwiarnia. Widać jednak wyraźnie, że nowy właściciel zabrał się wreszcie za porządkowanie tego zaniedbanego obiektu. Wiadomo także, że nie ma zamiaru wznawiać w nim produkcji piwa. Stary browar, a dokładniej nieruchomość przez niego zajmowana, będzie służyć całkiem innym celom.
O bielskim browarze pisaliśmy w ciągu ostatnich dwóch dekad wielokrotnie. Chociażby z tej przyczyny, że ten znany dobrze bielszczanom zakład piwowarski - choć piwo produkowano tam ostatnio pośledniej jakości - funkcjonował od ponad 100 lat i był dobrze znany. Aż nagle, dosłownie z dnia na dzień, przestał. Miało to miejsce w 1996 roku i związane było z przejęciem browaru w Żywcu (browar w Bielsku-Białej, podobnie jak i w Cieszynie był wtedy częścią żywieckiego przedsiębiorstwa) przez nowego, holenderskiego właściciela (obecnie grupa Żywiec). A ten nie zamierzał kontynuować w bielskim browarze produkcji.
Od tego czasu browar niszczał, a na temat tego, co z nim w przyszłości będzie, pojawiały się co rusz nowe pogłoski. Żadna na koniec nie okazywała się prawdziwa, a browar zmieniał właścicieli i stawał się powoli ulubionym miejscem spotkań wandali i szabrowników. Mimo tego, że teoretycznie przez cały czas obiekt był zamknięty dla osób postronnych.
Teraz wiele wskazuje na to, że dni browaru są policzone, a w jego miejscu stanie duży kompleks mieszkaniowo-usługowy. Takie są przynajmniej plany obecnego właściciela nieruchomości, spółki Comfortime z Kalisza. Z informacji uzyskanych w tej firmie, jak i z internetowych anonsów wynika, że projektowany w starym browarze zespół mieszkaniowo-usługowy ma nawiązywać klimatem i charakterem do historycznej przeszłości tego miejsca. Wiele więcej na temat tego, co zostanie wybudowane nie można jeszcze powiedzieć, ponieważ całe przedsięwzięcie jest - usłyszeliśmy - dopiero na etapie projektowania.
Dariusz Przybylski ze spółki Comfortime przyznał jednak, że możliwe, iż budowa kompleksu rozpocznie się jeszcze w tym roku. Na razie jednak tego, co się w browarze dzieje - wyjaśnił - nie można nawet nazwać rozbiórką przygotowującą plac pod przyszłą inwestycję. Po prostu - tłumaczył - rozbierane są te fragmenty zabudowań, które groziły zwaleniem, i trzeba prowadzone tam prace traktować bardziej jako roboty zabezpieczające. Wszystko po to, aby obiekt nie zagrażał już okolicznym terenom, a także przechodniom czy samochodom poruszającym się w jego pobliżu.
Przybylski zaznaczył, że gdy na dobre rozpocznie się wyburzanie browaru, nie wszystkie zabudowania wchodzące w jego skład zostaną rozebrane. Niektóre pozostaną i będą wkomponowane w konstrukcje nowych budynków. Chodzi o najstarsze, pochodzące jeszcze z XIX wieku zabytkowe zabudowania browaru, położone od strony ulicy Cieszyńskiej.
Tekst i foto: Marcin Płużek (Kronika Beskidzka)

Komentarze 7
Poza tym, w BB jest Browar Miejski... więc argument że rodzimego, bielskiego piwa w BB nie ma odpada..

Klauzula informacyjna ›