Bielscy kierowcy obserwowali wczoraj po zmroku sceny mrożące krew w żyłach. Pijana kobieta złamała chyba wszystkie możliwe przepisy ruchu drogowego. Policja zatrzymała ją wreszcie na ulicy jednokierunkowej w centrum miasta, gdy jechała ?pod prąd?.

Wieczorem oficer dyżurny bielskiej policji otrzymał informację o nietrzeźwej kobiecie za kierownicą fiata cinquecento. Kierowcy, którzy byli naocznymi świadkami jej wyczynów, na bieżąco relacjonowali, że pijana kobieta jedzie zygzakiem ul. Cieszyńską. Najpierw skasowała znak drogowy D-6 ?przejście dla pieszych?, a następnie wjechała ?pod prąd? w jednokierunkową ulicę w centrum miasta. Tam została zatrzymana przez patrol z drogówki.

Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała we krwi 2,2 promila alkoholu. W trakcie kontroli zachowywała się arogancko i wulgarnie wobec funkcjonariuszy. Zatrzymano jej prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny. Za kierowanie pojazdem mechanicznym pod wpływem alkoholu kobiecie grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.

bb