Podczas wczorajszego 21. Finału WOŚP w Bielsku-Białej policja odnotowała dwa incydenty kryminalne. Jedną puszkę na datki skradziono, a w innej uszkodzono plombę. Policjanci wyjaśniają okoliczności tych przykrych zdarzeń.

Zadaniem policji, która dbała o bezpieczeństwo wolontariuszy i innych uczestników Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, tegoroczny finał przebiegał w miarę spokojnie. Jak poinformowała Elwira Jurasz z KMP w Bielsku-Białej, odnotowano dwa nieprzyjemne incydenty. Ok. godz. 12.30 w sklepie spożywczym przy ul. Spółdzielców czterej mężczyźni w wieku 17-18 lat i towarzysząca im rówieśniczka wywołali zamieszanie, po czym skradli stojącą na ladzie puszkę z datkami.

Złodzieje ubrani byli w charakterystyczne ciemne bluzy z jasnym pasami na rękawach i jasnym kapturami. Teraz poszukują ich policjanci z komisariatu III przy ul. Traugutta 2c, gdzie należy kierować wszelkie informacje o sprawcach - nr tel. 33 8121700 lub numery alarmowe 997 oraz 112. Policja zapewnia anonimowość.

Do kolejnego incydentu doszło wieczorem, gdy wolontariusze rozliczali się ze zgromadzonych datków. Bielski sztab WOŚP poinformował policję, że 22-letnia wolontariuszka przyniosła puszkę, w której uszkodzono plombę. W puszce były datki w wysokości 60 zł. Policjanci wyjaśniają szczegółowe okoliczności, w jakich doszło do uszkodzenia plomby.

bb