Trzeba zwyciężać od początku
Zdaniem nowego szkoleniowca piłkarzy TS Podbeskidzie Dariusza Kubickiego, bielski klub ma realne szanse utrzymania drużyny w ekstraklasie. Nasz portal rozmawiał dziś z trenerem przy okazji przekazania ?Góralom? ośmiu nowych samochodów przez firmę Suzuki.
W ramach umowy partnerskiej zapoczątkowanej wiosną 2011 roku TS Podbeskidzie otrzymało dziś osiem nowych samochodów. W sprawach służbowych może z nich korzystać administracja klubowa przez następne pół roku. Suzuki Motor Poland będzie sponsorem premium oraz partnerem technicznym bielskiego klubu. W zamian za czasowe użyczenie aut skorzysta z rozmaitych świadczeń, m.in. w formie reklamy na stadionie i w wydawnictwach klubowych oraz ekspozycji samochodów podczas meczów ekstraklasy w Bielsku-Białej.
W uroczystym przekazaniu samochodów wzięli udział trener Dariusz Kubicki oraz piłkarze - Marek Sokołowski, Richard Zajac, Fabian Pawela, Michal Piter-Bucko, Damian Chmiel, Piotr Malinowski i Damian Byrtek. W rozmowie z naszym portalem nowy szkoleniowiec ?Górali? przyznał, że sytuacja jego zespołu w lidze jest wprawdzie trudna, ale są realne szanse obrony przed spadkiem z ekstraklasy. Praca w Podbeskidziu jest dla Kubickiego kolejnym etapem w karierze trenerskiej. Aby uniknąć najgorszego, drużyna musi jednak zwyciężać od początku rundy wiosennej.
Ostatnio Dariusz Kubicki prowadził drugoligowy zespół piłkarski z rosyjskiego Nowosybirska z budżetem w wysokości ok. 25 mln euro. Trener wie, że bielskiego klubu nie stać na kosztowne transfery. Dlatego uważa, że trzeba kontynuować dotychczasowa metodę pozyskiwania nowych piłkarzy - z klubów lokalnych oraz terenów przygranicznych Słowacji. Na najbliższe zgrupowanie w Szczyrku uda się kadra złożona z 24 zawodników. Dopiero tam okaże się, kto zasługuje na grę w ekstraklasie w barwach ?Górali?.
Podczas uroczystości przekazania aut padał gęsty śnieg przy temperaturze ok. 0 st. C. Dariusz Kubicki wystąpił w lekkiej kurtce skórzanej i w przeciwieństwie do swoich zawodników i publiczności obecnej na placu Chrobrego, nie sprawiał wrażenia zziębniętego. Nam wyjaśnił, że przywykł do zimna, bo na Syberii bywa nawet 50 stopni mrozu. Jak poradzi sobie w gorącym klimacie wokół bielskiej piłki? - wkrótce zobaczymy.
rok

Klauzula informacyjna ›