Bielska policja zatrzymała trzech młodych mężczyzn, którzy włamywali się do skrzynek telekomunikacyjnych w całym mieście, aby doładować telefony komórkowe. Młodzieńcy mogli się nagadać do woli, a abonenci płacili wysokie rachunki telefoniczne.

Od jakiegoś czasu policjanci otrzymywali informacje od mieszkańców zaniepokojonych wysokimi rachunkami telefonicznymi. Abonenci stacjonarnych sieci telefonicznych podejrzewali, że ktoś może włączać się do skrzynek i uruchamiać impulsy telefoniczne zawyżające ich rachunki. Jak się okazało, podejrzenia te okazały się słuszne.

W trakcie zorganizowanej zasadzki policja zatrzymała dziewiętnastolatka, który przy pomocy specjalnej słuchawki włamał się do skrzynki telekomunikacyjnej przy ul. 11 Listopada, doładowując swój prywatny telefon komórkowy. Policjanci w dalszym ciągu prowadzili obserwację. Po chwili do urządzenia podeszli dwaj kolejni mężczyźni i w ten sam sposób podłączyli się do sieci. Kiedy sprawcy zorientowali się, że są obserwowani, rzucili się do ucieczki.

Funkcjonariusze wydziału kryminalnego KMP w Bielsku-Białej dogonili dwudziestolatka, a dziś nad ranem w miejscu zamieszkania zatrzymali jego rówieśnika. Wszyscy trzej trafili do policyjnego aresztu. Jak ustalono, swój przestępczy proceder prowadzili od kilku miesięcy i niemal każdego dnia włamywali się do skrzynek telekomunikacyjnych w całym mieście. Szacuje się, że jednorazowo kradli impulsy doładowujące ich telefony kwotami rzędu 50-150 zł. Zatrzymanym grozi kara do trzech lat więzienia.

bb