Promowanie kultury chrześcijańskiej i aktywne włączanie się w nurt dzieła Nowej Ewangelizacji przy wykorzystaniu najnowszych osiągnięć techniki - to główne cele Wydawnictwa i Studia Filmowego Anima Media z Bielska-Białej. Spółka - własność Kurii Diecezjalnej Bielsko-Żywieckiej - będzie w tym roku obchodziła jubileusz dziesięciolecia działalności.

Prowadzona przez księdza Pawła Danka bielska Anima Media ma na koncie liczne wydawnictwa, wystawy oraz produkcje filmowe. Głośno zrobiło się o niej po premierze filmu Marka Luzara ?Tryptyk Rzymski?, opartego na poemacie Jana Pawła II. Od tego momentu minęło już kilka lat. Niewykluczone jednak, że o ?Tryptyku...? ponownie będzie głośno. I to nie tylko w Polsce. Bielskie studio przymierza się bowiem do produkcji włoskiej wersji filmu.

 - Przygodę z szeroko rozumianymi mediami rozpocząłem od pracy z młodzieżą. Na początku było organizowanie zajęć sportowych i kulturalnych, spotkań oraz koncertów. Tu pojawił się styk z telewizją i pomysł na promocję wśród młodych postaw, o których mówił błogosławiony Jan Paweł II. To przecież papież Polak tak mocno postawił na młodych, to on był inicjatorem spotkań z młodymi w ramach Światowych Dni Młodzieży. Ta droga, którą kroczył najpierw jako ksiądz, biskup i kardynał, a następnie jako papież, stała się dla nas inspiracją, by dokumentować jego niezwykłe życie i dokonania oraz promować sylwetkę Jana Pawła II wśród młodych - mówi ksiądz Paweł Danek. - A ponieważ do młodzieży trafia się za pomocą przekazu elektronicznego, stąd filmy, wydawnictwa multimedialne oraz multimedialne prezentacje, które zawsze zajmują ważne miejsce na organizowanych przez nas wystawach.

Bo działalność Anima Media to nie tylko filmy, jak wspominany ?Tryptyk Rzymski? czy ?Brat papieża? oraz liczne, mniejsze produkcje filmowe, kręcone na przykład dla Archidiecezji Krakowskiej czy promujące wystawy. To również liczne wydawnictwa - pozycje książkowe, albumy, przewodniki śladami Ojca Świętego czy kalendarze, oczywiście związane z życiem Karola Wojtyły. Znakiem rozpoznawczym tych wszystkich publikacji są unikatowe zdjęcia, najczęściej publikowane po raz pierwszy.

Specjalnością Anima Media są również wystawy tematyczne związane z Janem Pawłem II. - Wystawa ?Nie lękajcie się młodości! Karol Wojtyła - Jan Paweł II i młodzi?, którą w stolicy Podbeskidzia można było oglądać od 5 października, była wielkim wydarzeniem. Przez namiot o rozmiarach 15 na 30 m, który stanął na placu Chrobrego, przewinęło się przeszło 30 tys. zwiedzających. W dużej mierze byli to właśnie ludzie młodzi. Ta sama wystawa, zanim trafiła do Bielska-Białej miała premierę w czasie Euro 2012 na placu przed Zamkiem Królewskim w Warszawie, odwiedziła też kilka innych miast - mówi ksiądz Danek. - Jej główną atrakcją były unikalne materiały oraz eksponaty, często pochodzące z prywatnych zbiorów osób bliskich przyszłego papieża, a dotyczące życia, w tym młodości Karola Wojtyły. Z myślą o młodych część ekspozycji przygotowana została w formie multimedialnej. Tylko u nas, po raz pierwszy, można było zobaczyć nakręcony ?ósemką?, unikalny, amatorski film dokumentujący wyprawę kajakową, w której uczestniczył Karol Wojtyła. Podobne wystawy organizowaliśmy również we Włoszech czy w Portugalii - w Lizbonie i Fatimie. To fascynujące, że organizatorem tak ważnych wydarzeń dziejących się gdzieś w Europie była niewielka spółka z Bielska-Białej.

Spółkę Anima Media powołano do życia, bo gdy ksiądz Paweł Danek i grupa pracujących z nim pasjonatów przymierzała się do nakręcenia ?Tryptyku Rzymskiego?, amatorską dotąd działalność trzeba było sformalizować. Podstawowym zadaniem każdej spółki jest działalność biznesowa, przynosząca wymierne efekty ekonomiczne. Ale ksiądz Danek podkreśla, że w przypadku Anima Media tak absolutnie nie jest.

 - W naszym przypadku na pierwszym miejscu znajduje się misja polegająca na dokumentowaniu i prezentowaniu wszystkiego, co wiąże się z drogą błogosławionego Jana Pawła II, a przez to włączanie się w nurt dzieła Nowej Ewangelizacji. Ale jesteśmy spółką, więc sprawy finansowe, choć znajdujące się na dalszym planie, też nie są bez znaczenia - podkreśla ksiądz Danek. - Uznaliśmy, że taka forma działalności będzie najlepsza. Chodzi o to, że nie chcemy swoich działań, choć naszym zdaniem potrzebnych i mających duże znaczenie, finansować ze składek wiernych. Na sprzęt czy produkcję zdobywamy więc pieniądze od sponsorów. Jak inni, staramy się o dofinansowanie z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, a nasza działalność podlega weryfikacji rynku oraz takich instytucji, jak chociażby skarbówka. Staramy się, by nasze produkty były jak najlepsze, po to byśmy mogli je sprzedać i zyskać środki na dalszą działalność. To naszym zdaniem sytuacja zdrowa, normalna, a zarazem będąca znakiem naszych czasów. Dlatego nie raz mówię, że trzeba się modlić, by innym było dobrze, bo wówczas dobrze będzie i nam.

Jeśli chodzi o najbliższe plany Anima Media, to ksiądz Danek nie chce na razie - by nie zapeszać - mówić o szczegółach przygotowań do nakręcenia włoskiej wersji ?Tryptyku Rzymskiego?. Trwają trudne negocjacje ze sponsorami, ewentualnymi udziałowcami i aktorami. Wszystko ma być jasne jeszcze wiosną...

Łukasz Piątek (Kronika Beskidzka)