W Bielsku-Białej powoli dobiega końca budowa nowej elektrociepłowni. Zanim nowoczesny blok energetyczny zacznie normalną pracę, trzeba przedmuchać kocioł. Hałas towarzyszący temu procesowi może nam dokuczać od jutra do soboty.

Jak informuje inwestor, czyli Tauron Wytwarzanie SA, zanim obiekt zostanie oddany do użytku, musi nastąpić rozruch zainstalowanych urządzeń. Tzw. dmuchanie kotła ma usunąć z rurociągów ewentualne pozostałości po budowie i montażu nowych instalacji. Nawet najmniejsza cząstka porwana przez parę może uszkodzić wirujące łopatki i spowodować zniszczenie elementów turbiny, która kosztuje kilkadziesiąt milionów złotych.

Przedmuchiwanie kotła wiąże się z hałasem, którego nie pochłoną w całości specjalne montowane tłumiki. - Liczymy na to, że mieszkańcy Bielska-Białej, dla których jest budowane to nowe źródło ciepła i energii elektrycznej, wykażą zrozumienie i cierpliwość. Hałas potrwa po kilka godzin dziennie w okresie od 10 do 12 stycznia br. - mówi dyr. Zbigniew Adamczyk z bielskiego oddziału Tauron S.A.

Energetycy zastrzegają, że termin ten może jednak ulec przedłużeniu.

bb